Raport bitewny: Batalla de la Villa Conejitos.

Zima 1811 roku w Hiszpanii, ze względu na fatalne warunki, na długo zapadła w pamięć uczestnikom kolejnej kampanii. Kilka lat wcześniej, wycofujący się Anglicy pod dowództwem generała Moore’a poznali wszelkie „uroki” zimy w hiszpańskich górach, ponosząc nie wiele mniejsze straty na skutek ciężkich warunków klimatycznych, niż od ataków ściągających ich Francuzów.

Brygadier Robert Craufurd prowadzi 95, 52 i 43 regimenty lekkie podczas odwrotu do Corunny.

Mimo wszystko nawet zimą można było próbować akcji zaczepnych.

Ponieważ w naszej bitwie testowej, wylosowaliśmy najlepszych wodzów, jakie mogły mieć walczące armie (no, może poza Polakami), więc narracyjnie będzie  to opowieść pt. „co by było, gdyby sam Napoleon skorzystał z okazji i osobiście wkroczył do Hiszpanii?”

Oczywiście nasza bitwa, z uwagi na wielkość zaangażowanych sił, to zaledwie  potyczka, ale czasem takie małe bitwy miały decydujący wpływ na losy kampanii.

Zatem francuska armia, dowodzona przez samego Napoleona Bonaparte,  połączywszy się z posiłkami Polaków, którym komenderował generał Zajączek, wkroczyła w góry na granicy Hiszpanii i Portugalii. W tym samym czasie dowodzący Brytyjczykami Sir Arthur Wellesley, książę Wellington, postanowił spróbować powstrzymać Napoleona w górach, wiedząc, że zawsze może wycofać się na umocnienia Torres Vedras.

Jak mogło się zakończyć starcie między Wellingtonem, a Napoleonem, rozegrane znacznie wcześniej, niż historyczne Waterloo?

Porządek bitewny walczących armii:

CESARSTWO FRANCJI:

Głównodowodzący Napoleon I Bonaparte, Cesarz Francuzów

Dywizja piechoty, Hieronim Bonaparte: 9 batalionów piechoty (5400 ludzi), 1 bateria armat (8 dział).

Razem: 5500 żołnierzy i 8 armat.

Z uwagi na trudne warunki pogodowe i kiepskie drogi, w tej fazie bitwy miała wziąć udział tylko niewielka dywizja Hieronima, wspomagana przez Polaków. Następne korpusy miały dojść później, zresztą podobnie u Brytyjczyków.

KSIĘSTWO WARSZAWSKIE:

Głównodowodzący Generał Józef Zajączek.

Dywizja piechoty, generał Kamieniecki, 5 batalionów piechoty (3000 ludzi), 1 bateria armat (8 dział)

Dywizja kawalerii, generał Umiński 8 szwadronów jazdy (1200 żołnierzy).

Razem: 4300 żołnierzy, 8 dział.

SPRZYMIERZENI RAZEM: 10.800 żołnierzy i 16 dział

WIELKA BRYTANIA

Głównodowodzący Sir Arthur Wellesley, 1 książę Wellington.

Dywizja piechoty, generał, książę Brunszwicki, 8 batalionów piechoty (4800 żołnierzy).

Dywizja Lekka, generał Beresford, 7 batalionów piechoty (4200 żołnierzy), 1 bateria artylerii (8 dział).

Dywizja kawalerii, generał Cole, 8 szwadronów jazdy (1200 żołnierzy).

WIELKA BRYTANIA RAZEM: 10.200 żołnierzy i 8 armat.

Widać wyraźnie, że siły obu stron były wyrównane, Brytyjczycy mieli niewielką przewagę w piechocie (15 do 14), zaś Sprzymierzeni w kawalerii (4 do 5). Ważna jednakże była przewaga Sprzymierzonych w artylerii, która kształtowała się jak 2:1.

Bitwa rozegrała się w górzystym terenie, którego centralny punkt stanowił duży folwark o nazwie Villa Conejitos. Tuż obok niego przebiegała  główna droga prowadząca do Portugalii. Na zachód od folwarku znajdowały się dwie niewielkie wsie, Huesca i Estremadura.

Bitwę rozegraliśmy według typu scenariusza o nazwie „Marengo” (to typ scenariusza, a nie odtworzenie bitwy oczywiście), według którego stronie, która jako pierwsza straci 50% jednostek (co zazwyczaj kończy bitwę), przychodzą posiłki (połowa wartości armii) i walka trwa nadal.

Kto miał otrzymać tak znacznie posiłki?

Zwycięzca musiał nie tylko wygrać, ale i wygrać ze znaczną przewagą; utrzymując punkty strategiczne oraz ponosząc na tyle małe straty, żeby nie dać się pobić nieprzyjacielskim odwodom.

Trudne wyzwanie. Kto jemu sprostał?

Brytyjczycy rozstawili swoje wojska na dosyć szerokim froncie. Na lewo od Huesci ustawiła się dywizja piechoty księcia Brunszwickiego, w samej wsi stacjonowała dywizja lekka Beresforda, a na prawo od niej kawaleria generała Cole’a. Sam Wellington zajął miejsce w wiosce.

Tymczasem Napoleon ustawił dywizję Hieronima naprzeciwko centralnego wzgórza, za którym dalej stali żołnierze księcia Brunszwickiego, dywizję Kamieńskiego na wprost Villa de Conejitos, a jeszcze dalej na lewo jazdę Umińskiego.

Polacy. Piechota Kamienieckiego.
Polacy. Piechota Kamienieckiego.
Jazda Umińskiego.
Jazda Umińskiego. Warto zwrócić uwagę na nowe znaczniki. Każda nacja na teraz swoje. Są również oznaczenia „podstawy operacyjnej”.
Francuzi. Dywizja Hieronima i Napoleon.
Francuzi. Dywizja Hieronima i Napoleon.
Brytyjczycy. Dywizja Cole'a.
Brytyjczycy. Dywizja księcia Brunszwickiego.
Dywizja Beresforda w wiosce Huesca.
Dywizja Beresforda w wiosce Huesca.
Dywizja kawalerii Cole'a
Dywizja kawalerii Cole’a

Wellington widząc przewagę przeciwnika w artylerii i jeździe, postanowił wykorzystać ukształtowanie terenu. Lekka dywizja miała zająć grzbiet nieopodal folwarku i z tego miejsca szachować i ostrzeliwać polską piechotę, z tymże przynajmniej jedna brygada miała wspomóc brytyjską jazdę w walce z polską kawalerię. Jednocześnie książę Brunszwicki miał opóźniać ataki dywizji Hieronima, cofając się powoli do Huesci.

Tymczasem Napoleon postanowił zaatakować dywizją Hieronima na dywizję księcia Brunszwickiego i zająć Huescę, ewentualnie wspomóc Kamieńskiego w walce o folwark, gdyby Brytyjczycy chcieli go zaatakować. Jazda Polaków miała dokonać dalekiego obejścia na lewym skrzydle Sprzymierzonych (prawym Brytyjczyków), a piechota zająć folwark w centrum i stać się osią wszelkich manewrów.

Beresford wychodzi z Huesci ze swoją dywizją.
Beresford wychodzi z Huesci ze swoją dywizją.
Piechota księcia Brunszwickiego zajmuje pozycję wzdłuż ogrodzenia.
Piechota księcia Brunszwickiego zajmuje pozycję wzdłuż ogrodzenia.
A kawaleria Cole'a osłania piechotę Beresforda.
A kawaleria Cole’a osłania piechotę Beresforda.
Tymczasem dywizja Kamienieckiego zajęła folwark Villa de Conejitos.
Tymczasem dywizja Kamienieckiego zajęła folwark Villa de Conejitos.
A Napoleon i dywizja Hieronima wkroczyli na wzgórze, na prawo od folwarku, zmierzając wolno w kierunku księcia Brunszwickiego.
A Napoleon i dywizja Hieronima wkroczyli na wzgórze, na prawo od folwarku, zmierzając wolno w kierunku księcia Brunszwickiego.

Na początku bitwy wszystko przebiegało sprawnie. Obie strony postępowały dosyć ostrożnie, nie chcąc popełnić błędu, który mógłby kosztować ich porażkę. Jeśli na przeciw siebie stali tak wytrawni wodzowie, błędy były wykluczone; kto go popełni, nie będzie miał szansy na jego naprawę. Inicjatywa zazwyczaj należała do Sprzymierzonych (Napoleon ma +3 dowodzenia, co dodaje się do rzutu na inicjatywę), chociaż Wellington też dwa razy ją wywalczył.

Dywizja księcia Brunszwickiego rozstawiła się wzdłuż ogrodzenia, które prowadziło między wioskami, dywizja lekka Beresforda w ubezpieczonym marszu wkroczyła na wzgórze, ale tak, żeby zachować łączność z księciem, zaś kawaleria Cole’a trzymała się blisko Beresforda. Wellington wysłał 95 regiment (zielone kurtki), aby wspomogły Cole’a w walce z jazdą Polaków, zaś samemu postanowił bronić się na wzgórzu, jeśliby polska piechota chciała je zaatakować.

Tymczasem Sprzymierzeni postępowali jakby chcieli Brytyjczyków złapać w kleszcze. W kierunku dywizji księcia Brunszwickiego postępował Napoleon i dywizja Hieronima, jednak z uwagi na trudny teren, a także kilka innych czynników, marsz ten nie był zbyt energiczny.

Dywizja Kamieńskiego zajęła folwark Villa de Conejitos, zaś jazda Umińskiego wykonując głębokie obejście wkroczyła wzgórze na dalekiej flance Brytyjczyków. Ich pozycja była trudna do zaatakowania dla brytyjskiej jazdy, chociaż włączenie do walki zielonych kurtek mogło  ułatwić atak. Z pewnością jednak trwałby tyle czasu, że dywizja księcia Brunszwickiego musiałaby się cofnąć przed nacierającym Napoleonem, a wtedy wszyscy Brytyjczycy musieliby się wycofać.

Kamieniecki obserwuje nadchodzących Brytyjczyków.
Kamieniecki obserwuje nadchodzących Brytyjczyków.
Polska jazda zajęła pozycję na wzgórzu na dalekiej flance wroga.
Polska jazda i francuscy dragoni zajęli pozycję na wzgórzu na dalekiej flance wroga.
Brytyjczycy wolno idą na podłużne wzgórze.
Brytyjczycy wolno idą na podłużne wzgórze.
Zielone kurtki również powoli idą w kierunku polskiej jazdy.
Zielone kurtki również powoli idą w kierunku polskiej jazdy. Tak szybko opuścili obóz, że niektórzy nie zdążyli zabrać swojego czaka. Ciekawe który z nich to Sharpe? 😉
Widok na Villa de Conejitos oraz wzgórze na prawo od niej, gdzie poruszała się dywizja Hieronima.
Widok na Villa de Conejitos oraz wzgórze na prawo od niej, gdzie poruszała się dywizja Hieronima.
Dywizja księcia Brunszwickiego przy płocie.
Dywizja księcia Brunszwickiego przy płocie.
Artyleria Beresforda na wzgórzu.
Artyleria Beresforda na wzgórzu.
Polska piechota ciągle okupuje folwark.
Polska piechota ciągle okupuje folwark.

W tym momencie nastąpiło coś niezwykłego.

Napoleon, po konsultacji z Zajączkiem, odwołał jazdę Umińskiego i postanowił przerzucić ją na drugie skrzydło! Jej zadanie polegało na wspomożeniu dywizji Hieronima i zajęciu podstawy operacyjnej Brytyjczyków. Zajęcie Huesci oraz podstawy operacyjnej przyniosłoby ich całkowitą porażkę.

Świetny plan, ale do jego wykonania potrzeba było dużo czasu i… bezczynności wyspiarzy.

Manewrująca jazda Umińskiego ruszyła w kierunku centrum pozycji Sprzymierzonych i dostała się pod ogień zielonych kurtek, który zdezorganizował nieco brygadę ułanów.

Wellington postanowił skorzystać z takiego prezentu i zaatakował natychmiast na jazdę Polaków. Szybcy polscy kawalerzyści uniknęli pierwszej szarży, wycofując się pospiesznie w kierunku centrum.

Umiński, aby uniknąć ataku w plecy, zdecydował się zawrócić swoją brygadę francuskich dragonów i polskich kirasjerów. Na to tylko czekał Wellington!

Angielscy dragoni Cole’a ruszyli do ataku frontalnego, a huzarzy oskrzydlili Polaków. Ułani, którzy dopiero co uciekli przed poprzednią szarżą, nie zdążyli wspomóc ciężkiej jazdy w tym boju. Do walki włączyli się nawet dowódcy obu stron.

Starcie przyniosło powodzenie Brytyjczykom, którzy odepchnęli i mocno zmaltretowali kirasjerów.

Polska jazda na chwilę przed wykonaniem rozkazu przejścia na drugie skrzydło.
Polska jazda na chwilę przed wykonaniem rozkazu przejścia na drugie skrzydło.
Brytyjska jazda i zielone kurtki, gotowe do ataku na Polaków.
Brytyjska jazda i zielone kurtki, gotowe do ataku na Polaków.
Ułani uciekli przed szarżą brytyjskich dragonów. Kirasjerzy i francuscy dragoni zawrócili, żeby stawić czoła niebezpieczeństwu.
Ułani uciekli przed szarżą brytyjskich dragonów. Kirasjerzy i francuscy dragoni zawrócili, żeby stawić czoła niebezpieczeństwu.
Royal Scots Greys i pozostali dragoni w ataku!
Royal Scots Greys i pozostali dragoni w ataku!
Kirasjerzy gotowi na natarcie angielskiej jazdy. Za chwilę rzucą się do kontrszarży.
Kirasjerzy gotowi na natarcie angielskiej jazdy. Za chwilę rzucą się do kontrszarży.
Dywizja Hieronima wreszcie zeszła ze wzgórza.
Dywizja Hieronima wreszcie zeszła ze wzgórza.

Tymczasem w centrum dwie brygady dywizji Beresforda zajęły pozycję na i koło podłużnego wzgórza, zaś artyleria z jego grzbietu wymieniała salwy z artylerią Polaków, zlokalizowaną w folwarku. Polska piechota ani myślała wychylić nosa z zabudowań, czekając na wynik starcia artylerii, ale przede wszystkim na walkę jazdy oraz atak dywizji Hieronima. To oni byli osią wszystkich działań, więc zostali na swoich pozycjach.

Tymczasem Wellington dostrzegł, że przesuwanie dywizji Beresforda na wzgórze sprawiło, iż książę Brunszwicki znalazł się dosyć daleko od reszty sił. Poza tym zbliżał się do niego już Napoleon, a sukcesy kawalerii oznaczały, że trzeba było jak najdłużej opierać się na tamtym froncie. Pozycja za płotem była słaba, więc Wellington nakazał księciu odwrót do Huesci.

Odwrót kolumny dywizji księcia Brunszwickiego do Huesci.
Odwrót kolumny dywizji księcia Brunszwickiego do Huesci.

Książę wykonał rozkaz z opóźnieniem i dostał się pod ogień dział Napoleona, które wyrządziły mu pewne straty. Ostatecznie, idąca w ariergardzie brygada Szkotów zatrzymała się, żeby powstrzymać nacierających Francuzów. Srogo za to zapłaciła, bo ogień artylerii i francuskiej piechoty sprawił, że została rozbita, chociaż też zadała pewne straty Francuzom. Dzięki jej poświęceniu pozostałe dwie brygady, razem 6 batalionów, wycofały się bezpiecznie do wsi Huesca, odzyskując styczność z Beresfordem i zajmując dobry punkt oporu przeciwko Napoleonowi. Bonaparte mógł w tym momencie wysłać jedną ze swych brygad, aby zająć podstawę operacyjną Brytyjczyków, ale wydarzenia na innych odcinkach odciągnęły jego uwagę.

W centrum artyleria Polaków i Brytyjczyków wymieniała między sobą ogień, zadając coraz większe straty. Jednakże najważniejsze wydarzenia nastąpiły na prawym skrzydle Wellingtona.

W centrum trwa wymiana ognia artylerii.
W centrum trwa wymiana ognia artylerii.
Hieronim i jego dywizja ścigają księcia Brunszwickiego.
Hieronim i jego dywizja ścigają księcia Brunszwickiego.
Starcie kawalerii.
Starcie kawalerii.

Umiński postanowił zebrać swoich ułanów i rzucić ich do ataku wraz z ciężką jazdą, Wellington także kazał Cole’owi kontynuować natarcie. Jednakże dowodzący brygadą ułanów dowódca źle zrozumiał rozkaz generała Umińskiego i stanął w miejscu, stając się celem dla szarży brytyjskich huzarów. Tymczasem osłabieni kirasjerzy starli się z brytyjskimi dragonami, prowadzonymi przez Royal Scots Greys.

Zarówno Zajączek, jak i Umiński doskonale zdawali sobie sprawę z wagi starcia kawalerii i obaj dołączyli do walczących ułanów.

Jak rozstrzygnęło się to starcie?

Pozostawię Was w chwili niepewności.

Tymczasem w centrum, Wellington postanowił wykorzystać dobrą passę swojej kawalerii i rzucił całą dywizję lekką przeciwko polskiej piechocie i resztkach artylerii, skupionych w folwarku. Dwie brygady liniowe i brygada zielonych kurtek (95 regiment), wspomagane ostrzałem artylerii, zadały Polakom spore straty i wyrzuciły ich z Villi de Conejitos, choć same również poniosły duże straty (3 bataliony zostały rozbite).

Polacy rzucili się do kontrataku na folwark, słaby ostrzał karabinowy Brytyjczyków pozwolił wkroczyć im ponownie między zabudowania folwarku, a wtedy…

Brytyjska artyleria ostrzeliwuje Villa de Conejitos.
Brytyjska artyleria ostrzeliwuje Villa de Conejitos.
A piechota przeprowadziła koncentryczny atak.
A piechota przeprowadza koncentryczny atak.
Jeszcze jeden obrazek z walki o folwark.
Jeszcze jeden obrazek z walki o folwark. 95 regiment w natarciu.

W trakcie krwawej i zaciętej walki pomiędzy polskimi ułanami, a brytyjskimi huzarami, generał Umiński, jako dobry szermierz, radził sobie wybornie. Niestety generał Zajączek miał zdecydowanie mniej szczęścia i padł cięty brytyjską szablą!

Generał Zajączek nie żyje! Głównodowodzący poległ!

Na tą wieść i pod wpływem wcześniej zadanych ciosów, polska armia załamała się; ułani i piechota opuścili pole bitwy, pozostali tylko kirasjerzy. Dowodzenie resztkami armii przejął Umiński. Uciekł nawet generał Kamieniecki, poniesiony przez swoją piechotę.

Generał Kamieniecki obserwuje zaniepokojony udział w walce głównodowodzącego. Zajączek zapewnia go ruchem ręki, że wszystko będzie w porządku...
Zaniepokojony generał Kamieniecki obserwuje udział w walce głównodowodzącego. Zajączek zapewnia go ruchem ręki, że wszystko będzie w porządku…
Ułani dzielnie walczą.
Ułani dzielnie walczą.
Ułani kontra dragoni oraz walczący generałowie.
Ułani kontra dragoni oraz walczący generałowie.
General Zajaczek is dead!
General Zajaczek is dead!
Wellington obserwuje bitwę.
Wellington obserwuje bitwę.
Wypchnięci z wioski Polacy próbowali kontratakować, ale śmierć Zajączka sprawiła, że uciekli, razem z generałem Kamińskim.
Wypchnięci z folwarku Polacy próbowali kontratakować, ale śmierć Zajączka sprawiła, że uciekli, razem z generałem Kamińskim.
Dywizja Hieronima rozdzieliła się; jedna brygada ma atakować na folwark.
Dywizja Hieronima rozdzieliła się; jedna brygada ma atakować na folwark.
Pozostała część dywizji Hieronima przepędziła wojska księcia Brunszwickiego do Huesci.
Pozostała część dywizji Hieronima przepędziła wojska księcia Brunszwickiego do Huesci.
Książę i jego dywizja mogli jednak ruszyć do kontrataku.
Książę i jego dywizja mogli jednak ruszyć do kontrataku.
Widok na pole bitwy na chwilę przed śmiercią Zajączka i przybyciem posiłków (dywizja piechoty Chłopickiego i jazdy Dąbrowskiego). Na pierwszym planie brytyjscy huzarzy, dalej brytyjscy dragoni walczą z polskimi ułanami, w tle niewyraźny Wellington i wreszcie dywizja księcia Brunszwickiego koło Huesci.
Widok na pole bitwy na chwilę przed śmiercią Zajączka i przybyciem posiłków (dywizja piechoty Chłopickiego i jazdy Dąbrowskiego). Na pierwszym planie brytyjscy huzarzy, dalej brytyjscy dragoni walczą z polskimi ułanami, w tle niewyraźny Wellington i wreszcie dywizja księcia Brunszwickiego koło Huesci.

Zgodnie z regułami scenariusza, ponieważ Sprzymierzeni stracili już 50% sił, do walki wkroczyły nowe oddziały.

To właśnie te wydarzenia odciągnęły Napoleona od ataku na podstawę operacyjną Brytyjczyków. Kazał on Hieronimowi wysłać całą brygadę na folwark, żeby wspomóc Polaków, niestety dowódca brygady opóźnił wykonanie tego rozkazu. Pozostałe dwie brygady i artyleria miały zająć się księciem Brunszwickim.

W tym momencie, Wellington, mając wolne ręce w centrum, skierował swoją artylerię, aby ostrzeliwała z flanki Francuzów, a księciu nakazał kontratak. Wobec oddelegowania jednej brygady do centrum przyniósł on spory sukces, Brytyjczycy w jednym z ataków zniszczyli całą francuską artylerię! Niestety brytyjskie działa też miały już tak duże straty, że nie było komu strzelać…

Jednocześnie brytyjska kawaleria zaatakowała i zniszczyła kirasjerów, ale stanęła przed możliwością ataku nadchodzących polskich posiłków.

W tym momencie bitwa dobiegła końca, gdyż Brytyjczycy stracili 50% swojej armii, chociaż utrzymali najważniejszy punkt strategiczny; folwark Villa de Conejitos. Była 8 tura.

Z pewnością, wobec przewagi wroga, Brytyjczycy musieliby się wycofać, ale zatrzymali swoją podstawę operacyjną i zadali przeciwnikowi większe straty.

Francuzi i Polacy zdobyli razem 20 punktów, Brytyjczycy w sumie 36, zatem w sensie taktycznym odnieśli duże zwycięstwo.

Pierwszy test wyspiarzy wypadł zatem bardzo pomyślnie 🙂

Wellington i Beresford mają się z czego cieszyć.
Wellington i Beresford mają się z czego cieszyć.

Dziękuję serdecznie Dardzinowi i Mateuszowi za grę, a Dardzinowi jeszcze raz za wszystkie fotografie, których jest autorem.

Jak widać udało nam się pomalować trochę nowych jednostek, przede wszystkim Anglików, ale i dwa bataliony Polaków. W trakcie następnych bitew pojawi się jeszcze więcej pomalowanych oddziałów, tak, żeby w końcu tylko takowe występowały na polu walki. Podobnie jest jeśli chodzi o elementy terenu, w tej chwili wszystko jest „work in progress”.

Następna bitwa testowa dopiero w marcu, pojawimy się też na pewno w Bolterze, żeby każdy mógł się pojawić i zobaczyć, jak gramy. Czekamy też na potwierdzenie z pewnego fajnego miejsca na północ od Wrocławia, żeby zaprezentować się z grą. O tym już niebawem.

Zapraszam do komentowania.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s