Ratunek dla kiepskiego malarza, czyli quickshade strong tone

Jak to na świecie bywa, nie każdy otrzymał talenty po równo, a po obrazkach z wielu zamieszczonych bitew, wiadomo, że malarskiego talentu niestety mi brakuje 🙂

Istnieją oczywiście na to środki zaradcze; 1. Zlecać malowanie innym (w toku), 2. Samemu pracować i wykorzystywać dostępne metody, aby było lepiej.

Niniejszy wpis poświęcony jest wycinkowi tego drugiego punktu, a mianowicie produktowi firmy Army Painter o nazwie quickshade strong tone. Wczoraj wieczorem miałem okazję po raz pierwszy go wypróbować i dzisiaj prezentuję wyniki.

Jeśli pokazywane będą dwie podstawki, to po lewej stronie jest zawsze pomalowana quickshade’m, a po prawej stronie czekająca na pomalowanie.

Próba pierwsza: Grenadierzy austriaccy. Widok od przodu. Dałem im całkiem sporo tego podkładu, niestety ja już kiedyś ich polakierowałem, stąd też efekt może być dosyć dziwny.
Próba pierwsza: Grenadierzy austriaccy. Widok od przodu. Dałem im całkiem sporo tego podkładu, niestety ja już kiedyś ich polakierowałem, stąd też efekt może być dosyć dziwny.
Ci sami grenadierzy widok od tyłu.
Ci sami grenadierzy widok od tyłu.
Rosyjscy piechurzy. Podstawka czeka na zrobienie. Przód.
Rosyjscy piechurzy. Podstawka czeka na zrobienie. Przód.
Tył.
Tył.
Brytyjscy dragoni. Przód.
Brytyjscy dragoni. Przód.
Brytyjscy dragoni tył. Efekt na nich podoba mi się najbardziej ze wszystkich, które widziałem. Strong tone jest dedykowany m.in. na czerwień.
Brytyjscy dragoni tył. Efekt na nich podoba mi się najbardziej ze wszystkich, które widziałem. Strong tone jest dedykowany m.in. na czerwień.
Francuscy dragoni. Przód.
Francuscy dragoni. Przód.
Francuscy dragoni tył.
Francuscy dragoni tył.
Na końcu kirasjerzy widziani od tyłu.
Na końcu kirasjerzy widziani od tyłu.

Pierwszy efekt, jaki zauważyłem, to świecenie się figurek. Malowanie zrobiłem koło 23, teraz jest 14, więc nie minęła jeszcze cała doba, może to dlatego. Zastanawiam się też, czy nie dałem za mało tego quickshade’a, przez co cieniowanie nie jest takie wyraziste, a świecenie tak. Najwięcej dałem go Austriakom i Anglikom.

Wszelkie uwagi doświadczonych malarzy mile widziane 🙂

Advertisements

6 myśli nt. „Ratunek dla kiepskiego malarza, czyli quickshade strong tone”

  1. Aby figurki po dipowiadniu się nie świeciły należy użyć Army Painter Anti-shine varnish (lakier supermatowy). Myślę iż w twoim przypadku osobiście doradziłbym figurkę zamoczyć w puszce w całości, a potem energicznie strzepać nadmiar dipu (są instrukcje w internecie) bo jednak samo nakładanie pędzlem nie dało dobrego efektu.
    Przy tej kolorystyce czarny dip się nie sprawdzi. Soft Tone do Austriaków, Strong Tone do reszty.

    1. Mam ten lakier, jeszcze go nie nałożyłem. Jak minie wymagana doba, to na pewno go użyję (czyli jutro). Fotki zamieszczę.
      Nie wiem czy dipowaniem za bardzo nie zaleję figurek, nawet przy dobrym strzepaniu. Kilka osób mówiło mi, żebym właśnie używał pędzla, bo dipowanie sprawdza się przy 28mm.
      Serdeczne dzięki za rady!

    1. Telamon twierdzi, że soft tone byłby dobry do Austriaków, z uwagi na dużą ilość białego i myślę, że tak jest. Wehrmacht ma dosyć ciemne mundury, myślę, że pruskie regimenty, o ciemnogranatowych barwach, albo jednostki typu huzarzy śmierci (czarne mundury), też nadawałyby się pod ten kolor. Na razie muszę kombinować z tą jedną puszką plus dwa washe (czarny i ciemnoniebieski), bo wydanie gry to duży koszt, a banku rabować nie będę 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s