Wizyta na polu bitwy pod Raszynem

W drodze na Grenadiera (z którego relacja ukaże się lada dzień), zatrzymaliśmy się chwilę w Raszynie, żeby obejrzeć na własne oczy teren dawnej bitwy, którą zamierzamy rozegrać ponownie za jakiś czas. Oczywiście od 1809 roku uległ on znacznym przemianom, ale miło było przejść się groblą falencką, niczym książę Pepi; brakowało nam tylko fajki 😉

Widok z południowej  części stawów, w kierunku na wieś Dawidy, gdzie znajdowało się polskie lewe skrzydło. Pierwsze wrażenie: JAK TUTAJ NIC NIE WIDAĆ! Teren jest pozbawiony większych wzniesień, za to pełen zarośli i drzew, widoczność niewielka (dodając do tego dym bitewny), dowodzenie w takich warunkach to nie lada wyzwanie!
Widok z południowej części stawów, w kierunku na wieś Dawidy, gdzie znajdowało się polskie lewe skrzydło. Pierwsze wrażenie: JAK TUTAJ NIC NIE WIDAĆ!
Teren jest pozbawiony większych wzniesień, za to pełen zarośli i drzew, widoczność niewielka (dodając do tego dym bitewny), dowodzenie w takich warunkach to nie lada wyzwanie!
Droga w kierunku grobli falenckiej.
Droga w kierunku grobli falenckiej.
Jeszcze jeden widok na staw w kierunku wsi Dawidy. Strumień, który próbowali przekroczyć Austriacy, znajduje się aktualnie na północ od stawu (po lewej stronie na zdjęciu).
Jeszcze jeden widok na staw w kierunku wsi Dawidy. Strumień, który próbowali przekroczyć Austriacy, znajduje się aktualnie na północ od stawu (po lewej stronie na zdjęciu).
Słynna grobla.
Słynna grobla.
Widok z grobli na wschód.
Widok z grobli na wschód.
Wdrapaliśmy się na wieżę obserwacyjną na grobli, to ze trzy razy wyżej, niż wysokość człowieka, siedzącego na koniu. Widoczność niewiele się poprawiła. Tutaj widok w kierunku północnym, na Raszyn.
Wdrapaliśmy się na wieżę obserwacyjną na grobli, to ze trzy razy wyżej, niż wysokość człowieka, siedzącego na koniu. Widoczność niewiele się poprawiła. Tutaj widok w kierunku północnym, na Raszyn.
Południowy - wschód. Stamtąd nadchodzili Austriacy, po pokonaniu naszych pozycji obronnych w Falentach.
Południowy – wschód. Stamtąd nadchodzili Austriacy, po pokonaniu naszych pozycji obronnych w Falentach.
Widok na zachód.
Widok na zachód.
Wieża widokowa, na którą się wdrapaliśmy.
Wieża widokowa, na którą się wdrapaliśmy.

Wizyta dała nam kilka przemyśleń odnośnie odtworzenia bitwy, w ramach projektu Raszyn.

Tyle, jeśli chodzi o naszą wizytę, a już na dniach, zapraszamy do przeczytania i zobaczenia naszej relacji z Grenadiera!

Reklamy

Jedna myśl nt. „Wizyta na polu bitwy pod Raszynem”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s