Weekendowo: co jedzą i piją wargamerzy?

Spotkania przy grach bitewnych, zwłaszcza te domowe, to także okazja do wielu dyskusji, a w dużej mierze również delektowania podniebienia różnymi specjałami. Oczywiście co innego spożywamy w trakcie bitew trwających dwie, lub trzy godziny, a co innego, gdy walka przedłuża się na pół dnia, albo i cały. Trzeba jednak od razu przyznać, że w większości przypadków nie jest to nic zdrowego, raczej szybkie, pełne tłuszczu i węglowodanów potrawy, zupełnie jakby gracze biegali tak samo intensywnie, jak żołnierze, którymi dowodzą 🙂

W trakcie grania klubowego, czy konwentowego królują trzy rodzaje potraw:

1. Kanapki, najlepiej te wczorajsze, zjedzone, żeby nie musieć ich wyrzucać, nawet gdy mają nieciekawy zapach, a żółty ser przybiera dziwny kolor po całodziennej podróży w pociągu i nocy spędzonej w plecaku.

2. Pizza, im większa, tym lepsza, koniecznie z sosem, najlepiej czosnkowym, ewentualnie, jeśli ktoś przyjechał z dziewczyną to zamawia słodko – kwaśny, lub jogurtowy, nie jest to jednak regułą 🙂 Regułą jest zamawianie pizzy większej, niż jest się w stanie zjeść, dzięki czemu można obdarować nią kolegów, którzy też zazwyczaj są objedzeni.

3. Gyros, pod względem zdrowia inna wersja pizzy, znowu z ciężkimi sosami, ale dla usprawiedliwienia w środku jest dużo sałaty, marchewki itd.

Do tego dochodzą szybkie przekąski w rodzaju paluszków, wafelków różnych rodzajów, a także chipsów. Jeśli w pobliżu znajduje się Orlen, to ponad 50% uczestników spożywa tamtejsze hot dogi.

Jeśli chodzi o napoje niealkoholowe to królują:

1. Kawa i herbata z ekspresu, jeśli jest akurat w pomieszczeniu, lub w pobliżu.

2. Powerade i podobne (znowu chcemy biegać jak nasi żołnierze?)

3. Chłodna herbata z termosu, przywieziona wczoraj i wypita bo „szkoda wylewać”.

Natomiast tam, gdzie jest to dozwolone oraz w przypadku osób pełnoletnich (choć nie jest to regułą, w końcu „nikt nie patrzy”) najbardziej popularnym napojem jest piwo. Piwo wszelkiego rodzaju, pite z puszki, butelki, z plastikowego kubka (sic!), czasem kulturalnie ze szklanki, lub z kufla. Schłodzone, lub ciepłe, lane po ściance, lub bezpośrednio, klasyczne, lub smakowe; tu nie ma żadnej reguły. Godnym zastanowienia byłby tylko fakt, czy ilość wypitego piwa i szybkość jego spożywania zależy od aktualnej sytuacji taktycznej na polu bitwy i czy czy bardziej na sytuację wpływa ilość wypitego piwa, czy sytuacja wpływa na to, ile piwa pijemy? Takie sprzężenie zwrotne 🙂

Oczywiście nie samym piwem człowiek stoi i podczas bitew domowych na stołach pojawiają się inne trunki. Swoją drogą dla osób pełnoletnich, może to być dosyć ciekawy dodatek do klimatu bitwy (podobnie, jak muzyka, ale o tym innym razem). Czy nie fajnie, jeśli np. gracze dowodzący armią krzyżowców napiją się piwa warzonego przez mnichów, albo miodu? Dla odmiany gracze islamscy będą pić głównie kawę 🙂   Grając w systemy o II WŚ Niemcy mogą pić bawarskie piwa, albo reńskie wina (dowódcy wolno), Amerykanie Budweisera (ale nie tego z Czech), a Brytole – tu wybór jest szeroki.
Współczuję graczom rosyjskim 😉

Podobnież w czasach napoleońskich napojem dla Francuzów może być wino (choć pito też dużo piwa), a dla Rosjan… cóż, znowu współczuję graczom rosyjskim 😉
Czasem na stole może zagościć także butelka Napoleona, co jest wskazane szczególnie w rocznicę urodzin/imienin Cesarza.

Najlepszy sposób na uczczenie urodzin/imienin Cesarza.
Najlepszy sposób na uczczenie urodzin/imienin Cesarza. Rosyjski oficer na dole zdjęcia wyraźnie chciałby spróbować tego smaku 😉

Jakże miło będzie w trakcie odgrywania kampanii na półwyspie iberyjskim spróbować wina hiszpańskiego, lub portugalskiego Moscatela, tudzież Porto. Z tym ostatnim trzeba jednak uważać, bo jest często słodkie i ma średnio 19%. Nie raz w historii zdarzyło się, że żołnierze na odwagę pili alkohol, nie raz też wypili go za dużo i nie byli w stanie wykonać rozkazu. Jednak, gdy robił to dowódca, miało to opłakane skutki, przykład Buxhowdena spod Austerlitz jest wręcz wzorowy.

Cóż, jak mówią, wszystko jest dla ludzi, warto pamiętać, żeby z niczym nie przesadzić, ale również dobre trunki potrafią pomóc budować klimat gry.

Na koniec przydałaby się jakaś puenta.
Nic absolutnie nie szkodzi, żeby podczas starć zamiast chipsów i hot dogów spożywać coś znacznie zdrowszego, co w świetle ostatnich wydarzeń będzie nawet zachowaniem patriotycznym. Przykład na poniższym zdjęciu:

20140820_191045
Zamiast chipsów i paluszków – zdrowe pożywienie graczy w bitewniaki. Szczególną uwagę należy zwrócić na polskie jabłka 🙂

A Wy jakie macie doświadczenia kulinarno – trunkowe związane z bitewniakami?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s