Weekendowo: filmy i seriale o tematyce napoleońskiej – część II.

W poprzedniej części weekendowych wpisów obiecaliśmy opowiedzieć o polskich filmach, których akcja dzieje się w czasach Napoleona, oczywiście nie ma ich tak dużo, jak zagranicznych, ale mimo wszystko kilka warto wymienić.

Epoka napoleońska z punktu widzenia filmowca, a zwłaszcza producenta jest po prostu bardzo droga, co jest jedną z przyczyn, że w naszej (i nie tylko) kinematografii pojawia się niezwykle rzadko.

Z drugiej strony okres ten jest wizualnie niesłychanie interesujący i próby takie były podejmowane już od dawna. Jako jeden z pierwszych filmów, niestety nie zachowany do dzisiaj, warto przytoczyć „Bóg wojny” z 1914 roku (sic!), w reżyserii Alexandra Hertza. Film był oczywiście niemy. Wikipedia podaje, że był polsko – francuską koprodukcją, co oczywiście nie jest zbyt fortunnym stwierdzeniem, bo film powstał jeszcze przed wybuchem I wojny światowej.

Inną produkcją, która zachowała się do naszych czasów, jest „Ułan księcia Józefa”, z 1937 roku, w reżyserii Wacława Gąsiorowskiego. Akcja filmu rozgrywa się w 1809 roku, w trakcie wojny polsko – austriackiej, niedługo po bitwie pod Raszynem. Fabuła skupia się głównie na perypetiach miłosnych pomiędzy porucznikiem ułanów Andrzejem, piękną Kasią, a także księciem Józefem. Sceny batalistyczne są krótkie, ale w kilku momentach można zobaczyć inspekcję wojsk, przemarsze itd.

Film można obejrzeć tutaj:

Trzy następne filmy o tematyce napoleońskiej, jakie powstały w Polsce, z czego dwa najlepsze, powstały w latach 60-tych, złotym okresie dla polskiego kina. Powstawało wtedy dużo ambitnych produkcji, które zdobywały liczne nagrody, z drugiej strony nie szczędzono także pieniędzy na większe produkcje, czego akurat najlepszym przykładem byli Krzyżacy.

Pierwszym z tej trójki są Popioły, w reżyserii Andrzeja Wajdy. Jest to ekranizacja powieści Stefana Żeromskiego pod tym samym tytułem. Film opowiada losy dwóch przyjaciół; Rafała i Krzysztofa (ten pierwszy grany przez Daniela Olbrychskiego), których wojenne losy rzucają w różne części Europy. Rafał bierze udział w bitwie pod Raszynem, z kolei Krzysztof walczy w Hiszpanii, m.in. w oblężeniu Saragossy. Obaj walczą także w kampanii 1812 roku. Popioły mają dużo scen wojennych, które co prawda dosyć mocno się zestarzały, ale i tak są warto obejrzenia. Swojego czasu film wywoływał żywe dyskusje na temat polskiej historii.

Rękopis znaleziony w Saragossie, w reżyserii Wojciecha Jerzego Hassa (tablica pamiątkowa mu poświęcona znajduje się na murze wrocławskiej Wytwórni Filmów Fabularnych), miał premierę w 1964 roku. Trudno właściwie powiedzieć, że film jest napoleoński, dlatego, że jego historia rozgrywa się gdzieś na początku XIX wieku i jest bardzo surrealistyczna, natomiast zalążkiem fabuły jest odnalezienie tajemniczego rękopisu przez dwóch polskich żołnierzy, którzy biorą udział w walkach o Saragossę w trakcie wojen napoleońskich. Mamy zatem krótką scenę bitewną na początku i … tyle. Sam film jednak jest uważany za arcydzieło światowej kinematografii, warto wspomnieć, że w latach 90-tych Martin Scorsese i F.F. Coppola wydali swoje prywatne pieniądze na cyfrowy remastering filmu.

Wreszcie ostatnim z trójki filmów z lat 60-tych jest „Marysia i Napoleona” w reżyserii Leona Buczkowskiego. Fabuła rozgrywa się równolegle w ówczesnej Warszawie, do której przyjechał francuski historyk sztuki; Napoleon Beranger, który zakochuje się w polskiej dziewczynie Marysi i w trakcie pierwszej wojny polskiej w 1807 roku, gdy Napoleon Bonaparte poznaję Marię Walewską. Warto go zobaczyć chociażby dla roli Gustawa Holoubka (Napoleon) i młodej Beaty Tyszkiewicz (Marysia).

Wreszcie nasza epopeja narodowa, czyli „Pan Tadeusz”!

Najpierw wersja z 1928 roku, w reżyserii Ryszarda Ordyńskiego. Film powstał w wersji niemej i przez wiele lat sądzono, że został zniszczony w trakcie wojny. Szczęśliwie w 2006 roku odnaleziono większość materiału i możemy go dzisiaj oglądać. Warto odnotować, że statystami w scenach batalistycznych byli m.in. żołnierze 1. pułku szwoleżerów i 4. pułku ułanów.

Oczywiście nie można nie wspomnieć o Panu Tadeuszu w reżyserii Andrzeja Wajdy. Jest w nim jedna krótka scena walki z Rosjanami i na końcu przemarsz wojsk napoleońskich na wojnę 1812 roku. Dla Andrzeja Wajdy było to zupełne odwrócenie jego idei zaprezentowanych w Popiołach.

Niestety „Pan Tadeusz” Wajdy wyczerpuje praktycznie listę filmów polskich o tematyce napoleońskiej – nie licząc oczywiście filmów dokumentalnych. Na koniec chciałbym zaprezentować jeszcze jedną ciekawostkę, która zresztą jest dostępna do oglądania na stronie głównej BW-N.

Co roku w mieście Nysa odbywają się rekonstrukcje historyczne, bardzo luźno bazujące na oblężeniu twierdzy z 1807 roku. Mimo wszystko jest to bardzo barwne widowisko, gdyż bierze w nim udział nawet kilkuset rekonstruktorów. Kilka razy miasto zleciło nawet realizację filmu z tego wydarzenia.

Reżyseria: Grzegorz Auguścik.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s