Naprzód! Kilka informacji o zasadach atakowania.

W miarę przybliżania się do premiery podręcznika, będziemy przedstawiać kolejne rzeczy związane z samą grą. Oczywiście pojawią się również kolejne raporty bitewne, w tym z naprawdę dużych bitew, jeszcze większych niż ostatnie La Rothiere.

Dzisiaj kilka słów o atakach. W wersji demo, którą część osób na pewno czytała, ataki przeprowadzane są w bardzo prosty sposób, ot deklarujemy naprzemiennie szarże i jeśli jest zasięg (można go mierzyć kiedy nam się żywnie podoba), to dostawiamy oddziały do siebie. W fazie strzelania rozstrzygamy jeszcze skutki ostrzału i dochodzi do walki wręcz. Nieco inaczej jest w przypadku ataków kawalerii na piechotę, gdy piechota musi testować morale, a jeszcze inaczej w przypadku czworoboków. Tak było w demie.

W pełnej wersji spotkacie się z czymś zupełnie innym!

Decydujące znaczenie przy atakowaniu nieprzyjaciela miało morale. To, czy jednostka poderwała się do biegu, czy jednak stała w miejscu, a może na widok szarżującej kawalerii wroga, rzuciła się do ucieczki, zależało wszystko od psychologii. System ataków w pełnej wersji BW-N przewiduje wystąpienie wszystkich takich sytuacji, a nawet kilku innych. Warto od razu odnotować, iż jest to nie tylko o niebo realistyczniejsze w porównaniu z tym, co istniało w demo, ale także o wiele bardziej emocjonujące!

Jako przykład weźmy „na tapetę” scenę z bitwy pod La Rothiere: https://bogowiewojny.wordpress.com/2014/12/30/bitwa-pod-la-rothiere-pelny-raport-bitewny-czesc-ii/

Z góry przepraszamy za białe pruskie podstawki.

Na powyższym zdjęciu widać kilka oddziałów związanych walką – wszystkie szarże zostały już zakończone. Polscy ułani nadwiślańscy zaszarżowali na czworobok pruskiej piechoty (z flagą), na ich flankę wpadli pruscy dragoni, którzy sami oberwali atak flankowy od polskich strzelców konnych. Huzarzy za pruskimi dragonami nie mieli już gdzie się zmieścić, podobnie jak landwehra stojąca koło lasu. Dodadzą oni tylko kostki do walki wręcz.

Jak doprowadzić do takiego starcia?

W tym konkretnym przypadku, jako pierwsi szarżę zadeklarowali ułani nadwiślańscy. Ich celem była pruska piechota, stojąca w linii. Atakująca jednostka musi zdać test morale, z różnymi modyfikatorami, np. za sprzyjający teren, atak z górki, dezorganizację itd. Ułani, będący weteranami, bez problemu ten test zaliczyli, rzucili się do szarży.

Prusacy podjęli próbę utworzenia czworoboku, ponieważ ułani byli daleko, było to w ogóle możliwe. Gdyby szarżowali z bliska, Prusacy musieliby przyjąć ich w linii i to w dodatku na flankę. Tym razem to gracz pruski testuje morale – udało mu się. Ten test, jest jednocześnie testem na odparcie ataku kawaleryjskiego na czworobok. Oznacza, że piechota nie tylko utworzyła czworobok, ale podpuściła jazdę na odpowiednią odległość i za pomocą skutecznego ognia ją odparła – atakująca kawaleria otrzymuje dezorganizację i niewielkie straty. Jednakże Polacy atakowali całą brygadą w kolumnie dwóch pułków, więc postanowili spróbować jeszcze raz. Frontowy pułk przesunął się do tyłu, tylni wyszedł na przód. Taka zamiana jest możliwa tylko przy atakach kolumnami, żeby była możliwa gracz kierujący Polakami musiał również przetestować swoje morale – już z obniżoną wartością za dezorganizację. Być może obrona piechoty całkowicie zniechęciła kawalerię i zostanie ona odepchnięta.

Tak się jednak nie stało – ułani zaliczyli swój test i pałeczka przechodzi znowu na gracza pruskiego, który ponownie zdaje morale. Pruska piechota była już mocno zdezorganizowana ostrzałem w poprzednich turach i kolejny test morale nie został zaliczony (z morale 7, na skutek 2 poziomu dezorganizacji zostało 5. Testujemy na 2k6).

Niepowodzenie pruskiego testu na morale, oznaczało, że polska kawaleria wbiła się w ich formację – dojdzie do walki wręcz. Atak jazdy nie został powstrzymany ogniem – niedobra wiadomość dla piechoty. Zwłaszcza, że oblanie testu to także dodatkowy poziom dezorganizacji…

Gdyby Prusacy oblali test na utworzenie czworoboku, to ich pułk rzuciłby się do ucieczki, a Polacy na ich karkach wpadliby w landwehrę, lub stojące z tyłu armaty – gdyby chcieli przekierować szarżę/wykonać pościg.

Teraz przyszedł czas na szarże gracza B – czyli Prusaka. Zadeklarował on atak swoimi dragonami na skrzydło ułanów, którzy zostali już związani walką – szarże rozgrywa się naprzemiennie, według kolejności wybranej przez gracza z inicjatywą. Dragoni nie musieli już zdawać testu morale, bo atakowanie przeciwnika od flanki, jeśli jest związany walką, udaje się automatycznie. W tej samej sytuacji znaleźli się również polscy strzelcy konni, którzy w swojej kolejności zaszarżowali na dragonów.

Oczywiste staje się, że atakując oddziały przeciwnika trzeba mieć rezerwy i trzeba wiedzieć gdzie zaatakować, żeby nie wystawić swojej flanki na działanie przeciwnika. Atak na flankę daje nam aż 3 kostki do walki na pułk/brygadę, a taka zwykła piechota liniowa ma standardowo 2 kostki na batalion. To kolosalna różnica.

Huzarzy nie mogli się już dostawić do Polaków, bo zablokował im drogę płot, który jest nieprzekraczalny dla jazdy. Nie mogła też zaatakować landwehra, bo piechota nie może atakować jazdy, natomiast będąc w pobliżu wspiera walczące jednostki, dodając im kostki.

Kiedy ataki doszły do końca, gracze poruszyli pozostałymi oddziałami, wykonali strzelanie do jednostek, które nie były związane walką i przeszli w końcu do walki wręcz. O tym jednak już innym razem 🙂

??????????????????????

Widać wyraźnie, że morale odgrywa pierwszorzędną rolę przy atakach, ma zresztą ono szereg modyfikatorów. Np. piechocie trudniej atakować linię piechoty, a szczególnie linię Brytyjczyków, z kolei kawaleria ma z nią łatwiej, ale trudniej z czworobokiem. Trudno też atakować czołowo armaty, ale dla elitarnej jazdy jest pewne prawdopodobieństwo sukcesu – raz na jakiś czas możliwe jest powtórzenie Somosierry. Oczywiście najlepiej gdyby artyleria była już lekko zdezorganizowana.

Inny przykład. Polska kawaleria zaszarżowała na landwehrę, która ukrywała się na skraju lasu. Landwehra nie mogła utworzyć czworoboku, bo Polacy byli za blisko. Najpierw morale do szarży testowali Polacy (-1 za atak na sprzyjający Landwehrze teren, kolejne -1 za atak prze strumień i +1 za atak na linie piechoty. W sumie 9 - 2 +1 = 8). Po Polakach, którzy zaliczyli test morale na 2k6, zdawała go landwehra - na "6". W pierwszej turze udało im się. W drugiej, gdy atak został ponowiony, już nie. Landwehra wtedy rzuciła się do ucieczki przed nacierającą jazdą. Szczęśliwie dla tego pułku z tyłu czekały odwody.
Inny przykład.
Polska kawaleria zaszarżowała na landwehrę, która ukrywała się na skraju lasu. Landwehra nie mogła utworzyć czworoboku, bo Polacy byli za blisko. Najpierw morale do szarży testowali Polacy (-1 za atak na sprzyjający Landwehrze teren, kolejne -1 za atak prze strumień i +1 za atak na linie piechoty. W sumie 9 – 2 +1 = 8).
Po Polakach, którzy zaliczyli test morale na 2k6, zdawała go landwehra – na „6”. W pierwszej turze udało im się. W drugiej, gdy atak został ponowiony, już nie. Landwehra wtedy rzuciła się do ucieczki przed nacierającą jazdą. Szczęśliwie dla tego pułku z tyłu czekały odwody.

Kolosalne przy tym znaczenie ma morale całej armii. Gdy będzie ono bardzo niskie, nieprzyjaciel może przeprowadzić śmiały atak na całej linii – większość jednostek gracza będzie oblewało testy morale, na jego niskiej wartości (zgodnej z morale armii) i zacznie uciekać. W ten sposób cała armia rzuci się do ucieczki.

W niedawnej bitwie awangard po krwawych starciach na prawym skrzydle większa część francuskiej armii rzuciła się do ucieczki. Prusacy rozpoczęli wtedy natarcie w centrum, gdzie wcześniej prawie nie walczono. Na skutek niskiego morale całej armii, pogorszonego dodatkowo uciekającymi jednostkami, francuskie jednostki w centrum, zaatakowane przez Prusaków, rzuciły się do ucieczki.

Oczywiście trzeba pamiętać, że na wyższym poziomie starcia, przy większej ilości oddziałów i wyższym morale, nie nastąpi to aż tak szybko – zawsze będzie czas na wprowadzenie rezerw i próbę odwrócenia losów bitwy. Zresztą w opisywanym starciu awangardy, Prusacy do pewnego momentu przegrywali mocno z Francuzami, tracąc większość jazdy, ale losy bitwy, dzięki ich działaniom i odrobinie szczęścia, odwróciły się.

Mam nadzieję, że przybliżyliśmy trochę sposób, w jaki przebiegają ataki w pełnej wersji podręcznika. Próby „na żywo” już od kwietnia 🙂

PS. Oczywiście trzeba pamiętać, żeby jednostki posiadały odpowiednie rozkazy. Jeśli nasza dywizja ma rozkaz obrona i nikt jej nie zaatakował, to nie będzie mogła zaatakować przeciwnika, dopóki nie dostanie nowego rozkazu. Dywizja, albo pojedyncza brygada/pułk (jedna/jeden na turę).

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s