Raport bitewny – druga bitwa o Bolterówkę

Księstwo Warszawskie i Austria – dobrze znający się przeciwnicy. Dwie jakże różne armie, o różnych zdolnościach i możliwościach taktycznych.

W piątkowe popołudnie we wrocławskim klubie Bolter rozegraliśmy bitwę pomiędzy awangardami Księstwa Warszawskiego, a Cesarstwa Austrii. Dowództwo nad polską awangardą objął generał Zajączek (Dardzin), zaś nad austriacką Ks. Hohenzollern – Hechingen (Torgill).

Wylosowaliśmy scenariusz typu Waterloo, czyli połowa dywizji/brygad gracza zostaje poza planszą i od 4 tury zaczynamy rzucać, kto otrzyma posiłki. Niestety posiłki w przypadku tego scenariusza może otrzymać tylko jeden gracz! Zatem trzeba albo szybko zwyciężyć, albo liczyć na szczęście i pech przeciwnika…

Polacy wystawili początkowo dywizję piechoty gen. Sokolnickiego – 9 batalionów piechoty, 2 baterie artylerii 6f i 3 baterie artylerii pułkowej. W rezerwie pozostawały dwa pułki jazdy gen. Niemojewskiego.

Austriacy wystawili dywizję lekką gen. Fresnela: trzy bataliony piechoty, dwa bataliony grenzerów, batalion jegrów, 8 szwadronów huzarów cesarskich. Umownie nazwałem tą dywizję „węgierską”, gdyż jej trzon stanowili huzarzy i węgierski pułk piechoty gyulai. W rezerwie pozostawała druga dywizja lekka, tyle, że zamiast huzarów byli w niej szwoleżerowie, a piechotę stanowił pułk De Ligne.

Bitwa rozpoczęła się o godzinie 9.00. Po prawej stronie Austriacy, po lewej Polacy. Na środku ruiny wioski Bolterówka, którą wcześniej zniszczyła jakaś nacierająca armia i nigdy nie została odbudowana.  Polacy wykorzystali swoją specjalną umiejętność i wystawili dodatkowe tereny trudne - oczywiście przed frontem Austriaków, co tylko zwolniło tą najwolniejszą armię...
Bitwa rozpoczęła się o godzinie 9.00. Po prawej stronie Austriacy, po lewej Polacy. Na środku ruiny wioski Bolterówka, którą wcześniej zniszczyła jakaś nacierająca armia i nigdy nie została odbudowana. Polacy wykorzystali swoją specjalną umiejętność i wystawili dodatkowe tereny trudne – oczywiście przed frontem Austriaków, co tylko zwolniło tą najwolniejszą armię…
Początkowe polskie siły, 3 pułki piechoty (razem 9 batalionów), artyleria pułkowa i dywizyjna.
Początkowe polskie siły, 3 pułki piechoty (razem 9 batalionów), artyleria pułkowa i dywizyjna.
Austriacy, artyleria, piechota, grenzerzy, jegrzy i huzarzy.
Austriacy, artyleria, piechota, grenzerzy, jegrzy i huzarzy.
Pierwsza tura upłynęła na ruchach. Austriacy mozolnie przedzierali się przez teren trudny. Ks. Hohenzollern postanowił przerzucić huzarów na lewe skrzydło. To zawsze niebezpieczny manewr.
Pierwsza tura upłynęła na ruchach. Austriacy mozolnie przedzierali się przez teren trudny. Ks. Hohenzollern postanowił przerzucić huzarów na lewe skrzydło. To zawsze niebezpieczny manewr.
9.30
9.30
Pułk piechoty Księstwa wraz z artylerią pułkową zajął ruiny Bolterówki.
Pułk piechoty Księstwa wraz z artylerią pułkową zajął ruiny Bolterówki. Pozostałe dwa pułki weszły do lasu. Artyleria ociągała się z tyłu.
Austriacy przesunęli środek ciężkości swoich działań na lewe skrzydło - unikając polskiej piechoty w lesie. Artyleria rozstawiła się na wzgórzu z widokiem na wioskę, jegrzy i grenzerzy mieli przeprowadzić pierwsze ataki. Huzarzy zaczęli oskrzydlenie.
Austriacy przesunęli środek ciężkości swoich działań na lewe skrzydło – unikając polskiej piechoty w lesie. Artyleria rozstawiła się na wzgórzu z widokiem na wioskę, jegrzy i grenzerzy mieli przeprowadzić pierwsze ataki. Huzarzy zaczęli oskrzydlenie.
Tymczasem Polacy podciągnęli pod wioskę baterię artylerii.
Tymczasem Polacy podciągnęli pod wioskę baterię artylerii.
W wyniku ostrzału polska piechota poniosła pewne straty i została zdezorganizowana, niestety całą podstawkę w wyniku bardzo celnego ognia artylerii stracił pułk huzarów.
W wyniku ostrzału polska piechota poniosła pewne straty i została zdezorganizowana, niestety całą podstawkę w wyniku bardzo celnego ognia artylerii stracił pułk huzarów.
Polacy w Bolterówce.
Polacy w Bolterówce.
10.00 Zegarek dostał grypy i niewyraźnie dziś wygląda ;)
10.00
Zegarek dostał grypy i niewyraźnie dziś wygląda 😉
Austriacy spróbowali ataków na bagnety na wioskę. Grenzerzy i jegrzy byli osłabieni, ale liczyli również na osłabienie Polaków. Artyleria ze wzgórza dawała się im we znaki.
Austriacy spróbowali ataków na bagnety na wioskę. Grenzerzy i jegrzy byli osłabieni, ale liczyli również na osłabienie Polaków. Artyleria ze wzgórza dawała się im we znaki.
Oba ataki na bagnety zostały odparte ogniem polskich piechurów (Austriacy nie zdali testów morale przy atakach). Pułk jegrów został całkowicie rozbity.
Oba ataki na bagnety zostały odparte ogniem polskich piechurów (Austriacy nie zdali testów morale przy atakach). Pułk jegrów został całkowicie rozbity. Huzarzy uciekli za wzgórze, a polska artyleria przeniosła ogień na nadchodzącą austriacką piechotę.
10.30.
10.30.
Polacy podciągnęli swoją piechotę z lasu.
Polacy podciągnęli swoją piechotę z lasu i wycofali zmęczony ostrzałem pułk z Bolterówki, zastępując go nowym. Austriacka piechota z pułku Gyulai podeszła pod wioskę, próbując ostrzałem osłabić obrońców i w następnej turze zamierzając atakować.
Rezultat tej próby był marny, ostrzał polskich karabinów i armat, sponiewierał węgierski pułk i odepchnął 300 metrów do tyłu.
Rezultat tej próby był marny, ostrzał polskich karabinów i armat, sponiewierał węgierski pułk i odepchnął 300 metrów do tyłu. Grenzerzy nie wiedzieć czemu nie podskoczyli z bagnetami do armat, zamiast tego próbowali je ostrzeliwać i wybijać kanonierów – z marnym skutkiem. W tym samym czasie adiutant, który jechał do huzarów, zgubił drogę i nie dotarł z rozkazem.
10.30
10.30
Nagle nastąpiła wielka tragedia dla Austriaków, a wielka radość dla Polaków. Dardzin i Torgill rzucali drugi raz na posiłki (na 5+). Torgill rzucał najpierw = wypadło 1. Potem rzucił Dardzin i wypadło... 5. Na skraju pola bitwy pojawił się generał Niemojewski, wiodąc dwa pułki jazdy: ułanów i strzelców. Ks. Hohenzollern oglądał się nerwowo, próbując zorientować się, co stało się z drugą dywizją lekką z jego awangardy. Gdzie jest ten wredny generał Hohenfeld? Generał miał nigdy nie nadejść.
Nagle nastąpiła wielka tragedia dla Austriaków, a wielka radość dla Polaków. Dardzin i Torgill rzucali drugi raz na posiłki (na 5+). Torgill rzucał najpierw = wypadło 1. Potem rzucił Dardzin i wypadło… 5.
Na skraju pola bitwy pojawił się generał Niemojewski, wiodąc dwa pułki jazdy: ułanów i strzelców. Ks. Hohenzollern oglądał się nerwowo, próbując zorientować się, co stało się z drugą dywizją lekką z jego awangardy. Gdzie jest ten wredny generał Hohenfeld?
Generał miał nigdy nie nadejść.
Sytuacja ogólna po ruchach. Austriacy wycofali resztę piechoty, grenzerów i dwa bataliony z pułku Gyulai. Spóźnieni huzarzy, którzy zdążyli opanować dezorganizacje, ruszyli za polską jazdą.
Sytuacja ogólna po ruchach. Austriacy wycofali resztę piechoty, grenzerów i dwa bataliony z pułku Gyulai. Spóźnieni huzarzy, którzy zdążyli opanować dezorganizacje, ruszyli za polską jazdą (po lewej, a jazda polska na środku u góry).
Tymczasem gen. Niemojewski skierował swoje dwa pułki ku polskiej piechocie, aby działać zgodnie z zasadą połączonych sił. Morale armii austriackiej było już bardzo niskie (koło 5).
Tymczasem gen. Niemojewski skierował swoje dwa pułki ku polskiej piechocie, aby działać zgodnie z zasadą połączonych sił.
Morale armii austriackiej było już bardzo niskie (koło 5).
20150313_175853
11.00
Huzarzy obeszli las, ścigając polską jazdę, który w tym samym czasie weszła na wzgórze. Bateria polskiej artylerii zajęła pozycję na tym samym wzgórzu. Polska piechota ubezpieczała tyły Bolterówki przed ewentualnym atakiem huzarów.
Huzarzy obeszli las, ścigając polską jazdę, który w tym samym czasie weszła na wzgórze. Bateria polskiej artylerii zajęła pozycję na tym samym wzgórzu. Polska piechota ubezpieczała tyły Bolterówki przed ewentualnym atakiem huzarów. Ostrzelane przez polskie armaty oddziały austriackiej piechoty, z powodu niskiego morale armii, rzuciły się do ucieczki.
20150313_180448
Polska jazda oczekuje na wzgórzu. Z przodu ułani, za nimi strzelcy konni.
Huzarzy, nie do końca świadomi klęski reszty armii, wyszli zza lasu. Ich oczom ukazała się polska piechota i jazda. Czyżby austriacka piechota nie wiązała ich walką z drugiej strony? Co się tam wydarzyło? W serca węgierskich huzarów wdarła się niepewność.
Huzarzy, nie do końca świadomi klęski reszty armii, wyszli zza lasu. Ich oczom ukazała się polska piechota i jazda. Czyżby austriacka piechota nie wiązała ich walką z drugiej strony? Co się tam wydarzyło? W serca węgierskich huzarów wdarła się niepewność.
Obroniona przez Polaków Bolterówka.
Obroniona przez Polaków Bolterówka.
Tyle zostało z austriackiej armii - bateria artylerii. Piechota uciekła z pola bitwy.
Tyle zostało z austriackiej armii – bateria artylerii. Piechota uciekła z pola bitwy, lub jeszcze uciekała (batalion piechoty z pułku Gyulai. Pułk został ostrzelany przez polską artylerię i pozostał mu tylko jeden batalion). Polacy próbowali ostrzelać też księcia Hohenzollerna – Hechingen, ale bez skutku. Kule świszczały, a dzielny dowódca im się nie kłaniał.
11.30
11.30
20150313_180943
Dardzin zadeklarował szarżę polskiej jazdy na huzarów. Jednostki zostały dostawione na granice stref kontroli.
Polska jazda zdała test morale, przyszła kolej na huzarów. Przy morale armii 1, sukces mógł zapewnić rzut na dwóch jedynkach (zawsze się udaje). Niestety szczęście nie dopisało huzarom i rzucili się do ucieczki.
Polska jazda zdała test morale, przyszła kolej na huzarów. Przy morale armii 1, sukces mógł zapewnić rzut na dwóch jedynkach (zawsze się udaje). Niestety szczęście nie dopisało huzarom i rzucili się do ucieczki.
Uciekać!!!
Uciekać!!!

Bitwa zakończyła się zdecydowanym zwycięstwem Polaków – Austriacy dwa razy się zastanowią, nim ponownie najadą Księstwo. Austriackie ataki na Bolterówkę, choć popełniono przy nich kilka błędów, mogły przynieść powodzenie. Niestety brak rezerw i posiłki dla Polaków zadecydowały o losach bitwy. Źle wykorzystano też huzarów, ich przejście na drugie skrzydło nie było zbyt fortunne. Potem, osamotnieni, nie mogli już zmienić losów batalii.

Dziękujemy serdecznie klubowi Bolter we Wrocławiu za tradycyjnie bardzo ciepłe przyjęcie naszej ekipy, atmosfera na piątkowych wieczorach weteranów jest zawsze bardzo sympatyczna.

Gratuluję Dardzinowi zwycięstwa (To piszę ja, Jarzą… znaczy się Torgill). Rewanż wkrótce 🙂

Po Bolterówce rozegraliśmy jeszcze jedną bitwę, tym razem z udziałem samej tylko kawalerii (i po jednej baterii artylerii), po 16 szwadronów na stronę. Opiszemy ją za jakiś czas, bo była bardzo krótka i interesująca.

A tymczasem udanego weekendu!

Reklamy

3 thoughts on “Raport bitewny – druga bitwa o Bolterówkę”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s