Raport bitewny: Bitwa pod Barsinghausen

Jakiś czas temu mieliśmy okazję rozegrać „bitwę pod Carlowitz”, z której raport bitewny można przeczytać tutaj: https://bogowiewojny.wordpress.com/2015/01/24/raport-bitewny-bitwa-pod-carlowitz/

Bitwa rozegrała się w fikcyjnej rzeczywistości wojny 1816 roku, gdzie zwycięskie Prusy i Wielka Brytania rzuciły się sobie do gardeł w walce o Hanower. Bitwa pod Carlowitz była jedną z najcięższych i najbardziej krwawych awangard, jakie mieliśmy okazję rozegrać, widać wyraźnie, że prusko – brytyjskie pojedynki są niesłychanie zacięte. Postanowiliśmy kontynuować rozgrywanie bitew w tej fikcyjnej rzeczywistości, czego rezultatem jest niniejsza bitwa o Barsinghausen.

Na przeciwko siebie stanęły ponownie awangardy pruska i brytyjska. Nad awangardą pruską objął dowodzenie sam Blucher, ale bez udziału Gneisenau’a, nie był aż tak wartościowy – widać jego sztabowiec pozostał przy głównej armii. Natomiast awangardą brytyjską dowodził książę Orański (Oranje – Nassau), który zasłużył się rok wcześniej pod Quatre Bras.

W skład armii pruskiej wchodziła brygada piechoty, złożona z 6 batalionów piechoty (pułki 10 i 11) i 3 batalionów landwehry (3 pułk śląski), dowodzonej przez generała Katzlera oraz wydzielonego zgrupowania kawalerii (pułki dragonów królowej i Neumarkt, pułk huzarów westfalskich), dowodzonego przez generała Hobe. Siły te uzupełniała bateria artylerii konnej i bateria artylerii pieszej.

W skład armii brytyjskiej wchodziły 2 brygady piechoty brytyjskiej (8 batalionów), brygada KGL (królewski legion niemiecki – 4 bataliony) oraz brygada hanowerczyków (4 bataliony), którymi nie było w smak pruskie panowanie. Dowodził nimi generał Perponcher – Seldnitzki. Jazdę stanowiły 3 pułki lekkich dragonów, nad którymi dowodzenie objął Frederick Cavendish Ponsonby (kuzyn gen. Ponsonby’ego, który zginął pod Waterloo). Brytyjczycy również dysponowali baterią artylerii konnej i baterią artylerii pieszej.

Cel główny bitwy stanowiło centralnie położone miasteczko Barsinghausen, nieco na północ od niego znajdowała się niewielka wioska Bantorf. Na wschód i zachód od tych osad ciągnęły się linie niewielkich wzgórz.

SAM_4176-003

Lekcy dragoni z brygady Ponsonby'ego.
Lekcy dragoni z brygady Ponsonby’ego.
Dywizja piechoty.
Dywizja piechoty.
3 pułk landwehry śląskiej, 11 pułk piechoty i bat. art. konnej.
3 pułk landwehry śląskiej, 11 pułk piechoty i bat. art. konnej.
Pruska kawaleria i reszta piechoty (11 pułk).
Pruska kawaleria i reszta piechoty (11 pułk).
SAM_4189-012
Pierwsze ruchy o godzinie 10.00. Pruska artyleria konna zajęła pozycję przy Barsinghausen, piechota i kawaleria ruszyły się na wzgórza na wschód od miasteczka. Brytyjska piechota ruszyła w 3 kolumnach ku miasteczku, lasowi i wiosce. 4 kolumna – Szkotów pozostawała w rezerwie. Brygada Ponsonby’ego pozostawała z tyłu wspierając piechotę.
SAM_4190-013
Trudny teren ochronił brytyjską kolumnę piechoty przed większymi stratami od ognia artylerii, mimo wszystko nie obyło się bez strat. Straty ponieśli też pruscy kanonierzy w wyniku ognia brytyjskiej artylerii konnej.
SAM_4191-014
10.30. Prusacy zajęli Barsinghausen, marsz Brytyjczyków zwolnił trudny teren i ostrzał pruskiej artylerii konnej. Zadowoleni z sukcesu, Prusacy uformowali swoje wojska w linię i czekali na natarcie armii brytyjskiej. Książę Orański wolno posuwał swoje wojska do przodu.
10 pułk piechoty zajął Barsinghausen.
10 pułk piechoty zajął Barsinghausen.
A 11 stanął w linii na pobliskich wzgórzach, obok niego artyleria piesza.
A 11 stanął w linii na pobliskich wzgórzach, obok niego artyleria piesza.
Książę Orański był w kłopotach. Ostrzał pruskiej artylerii dezorganizował coraz mocniej brygadę jego piechoty, która miała uderzyć na Barsinghausen. Dodatkowo nie wiedział ciągle, czy pruska kawaleria nie spróbuje oskrzydlenia i dla bezpieczeństwa zostawił z tyłu baterię artylerii pieszej. Pierwsza faza bitwy była korzystna dla Prusaków.
Książę Orański był w kłopotach. Ostrzał pruskiej artylerii dezorganizował coraz mocniej brygadę jego piechoty, która miała uderzyć na Barsinghausen. Dodatkowo nie wiedział ciągle, czy pruska kawaleria nie spróbuje oskrzydlenia i dla bezpieczeństwa zostawił z tyłu baterię artylerii pieszej. Pierwsza faza bitwy była korzystna dla Prusaków. Brygada KGL zajęła las między zabudowaniami.
SAM_4198-021
11.00. Książę wykonał kilka ryzykownych ruchów. Podzielił jazdę Ponsonby’ego, wysyłając dwa pułki lekkich dragonów na swoje prawe skrzydło (u dołu) oraz wycofując brytyjską brygadę i na jej miejsce przemieszczając powoli rezerwową brygadę Szkotów. KGL zajął pozycje w głębi lasu, zaś hanowerczycy zajęli wioskę Bantorf na północy. Dalsze natarcie KGL i hanowerczyków było jednak niemożliwe. Na wzgórzach przed nimi, za lasem, stała cała pruska kawaleria i bateria artylerii pieszej. Tymczasem landwehra śląska zajęła pozycje w lesie na południe od Barsinghausen, osłaniając artylerię konną.
Brytyjski ogień kontrbateryjny, używający nawet nawały ogniowej, osłabiał pruskie działa.
Brytyjski ogień kontrbateryjny, używający nawet nawały ogniowej, osłabiał pruskie działa.
O 11.30 pułk lekkich dragonów rzucił się do szarży na flankę pruskiej artylerii!
O 11.30 pułk lekkich dragonów rzucił się do szarży na flankę pruskiej artylerii!
Szaaarżaaa! Na szarżujących dragonów spadł flankowy ogień ukrytej w lesie landwehry. Mimo poniesienia strat, kawalerzyści wytrzymali ostrzał i dopadli do dział.
Szaaarżaaa!
Na szarżujących dragonów spadł flankowy ogień ukrytej w lesie landwehry. Mimo poniesienia strat, kawalerzyści wytrzymali ostrzał i dopadli do dział.
W tym samym czasie szkocka brygada rozwinęła się w linię na skraju pola. Książę Orański wyraźnie zamierzał zdobyć Barsinghausen.
W tym samym czasie szkocka brygada rozwinęła się w linię na skraju pola. Książę Orański wyraźnie zamierzał zdobyć Barsinghausen.
Sytuacja ogólna. Blucher zareagował na poczynania Brytyjczyków, wysyłając dwa pułki jazdy Hobego manewrem oskrzydlającym na flankę Brytyjczyków (u góry), pozostawiając jeden pułk dragonów w rezerwie.
Sytuacja ogólna. Blucher zareagował na poczynania Brytyjczyków, wysyłając dwa pułki jazdy Hobego manewrem oskrzydlającym na flankę Brytyjczyków (u góry), pozostawiając jeden pułk dragonów w rezerwie.
Książę Orański natychmiast zareagował i przeniósł z prawego skrzydła rezerwowy pułk lekkich dragonów, zwiększając swoją siłę na lewym skrzydle do dwóch pułków lekkich dragonów i baterii artylerii pieszej.
Książę Orański natychmiast zareagował i przeniósł z prawego skrzydła rezerwowy pułk lekkich dragonów, zwiększając swoją siłę na lewym skrzydle do dwóch pułków lekkich dragonów i baterii artylerii pieszej.
Z uwagi na ciasnotę, Prusacy poruszali się w kolumnach.
Z uwagi na ciasnotę, Prusacy poruszali się w kolumnach.
Brytyjscy lekcy dragoni ustawili się na wzgórzu, na wypadek szarży Prusaków.
Brytyjscy lekcy dragoni ustawili się na wzgórzu, na wypadek szarży Prusaków.
W centrum Szkoci szykowali się do ataku.
W centrum Szkoci szykowali się do ataku.
Tymczasem lekcy dragoni roznieśli na szablach pruskich kanonierów koło Barsinghausen.
Tymczasem lekcy dragoni roznieśli na szablach pruskich kanonierów koło Barsinghausen. 3 pułk landwehry śląskiej dostał się pod ogień brytyjskiej artylerii konnej.
SAM_4210-033
Blucher zaklnął szpetnie, gdyż Hobe okazał się niezwykle niekompetentnym generałem. Zamiast ruszyć się z dwoma pułkami na skrzydło, pozostał przy trzecim rezerwowym. Kiedy przybył do niego adiutant Bluchera z rozkazem ataku, Hobe owszem, rozkaz zrozumiał, ale miał trudności z przekazaniem go swoim pułkom kawalerii, które znalazły się 1.5 – 2 km od niego. Ponsonby wycofał swoją jazdę, która rozbiła pruskie działa na bezpieczne tyły (lewa strona zdjęcia na dole).
Brytyjska artyleria wstrzelała się w landwehrę.
Brytyjska artyleria wstrzelała się w landwehrę.
Jedyne co zrobiła pruska kawaleria, to rozwinęła się w linię, rozpoczęła też pojedynki flankierów z brytyjskimi jeźdźcami, które nie przyniosły żadnych efektów. Pruską bezczynność wykorzystała brytyjska artyleria piesza, która zdezorganizowała huzarów westfalskich. Ponsonby chciał rzucić do szarży swoich lekkich dragonów, ale ci za bardzo nie mieli na to ochoty, obawiając się widocznie wyglądu Prusaków...
Jedyne co zrobiła pruska kawaleria, to rozwinęła się w linię, rozpoczęła też pojedynki flankierów z brytyjskimi jeźdźcami, które nie przyniosły żadnych efektów. Pruską bezczynność wykorzystała brytyjska artyleria piesza, która zdezorganizowała huzarów westfalskich.
Ponsonby chciał rzucić do szarży na huzarów swoich lekkich dragonów, ale ci za bardzo nie mieli na to ochoty, obawiając się widocznie wyglądu Prusaków...
12.30. Ponsonby chciał rzucić do szarży na huzarów swoich lekkich dragonów, ale ci za bardzo nie mieli na to ochoty, obawiając się widocznie wyglądu Prusaków…
Stoicki spokój huzarów przeraził brytyjskich kawalerzystów, którzy zatrzymali swoje konie i zawrócili.
Stoicki spokój huzarów przeraził brytyjskich kawalerzystów, którzy zatrzymali swoje konie i zawrócili (odepchnięcie o 20 cm).
Dragoni zawrócili dopiero po przejechaniu 600 metrów.
Dragoni zawrócili dopiero po przejechaniu 600 metrów.
SAM_4215-037
Do szarży za to ruszył pruski pułk dragonów Neumarkt, do którego dołączył osobiście generał Hobe – musiał jakoś zmazać pamięć o wcześniejszym fatalnym zachowaniu.
SAM_4219-041
Dragoni z pułku Neumarkt roznieśli na szablach część brytyjskich kawalerzystów, resztę zmuszając do ucieczki. Hobe rzucił się do pościgu.
W odpowiedzi na porażkę 11 pułku jazdy, książę Orański nakazał Ponsonby'emu ściągnąć na lewe skrzydło rezerwowy pułk lekkich dragonów, który wcześniej zlikwidował pruską artylerię konną. W tle figurki pruskich dragonów - w rzeczywistości były poza polem bitwy (pościg).
W odpowiedzi na porażkę 11 pułku jazdy, książę Orański nakazał Ponsonby’emu ściągnąć na lewe skrzydło rezerwowy pułk lekkich dragonów, który wcześniej zlikwidował pruską artylerię konną.
W tle figurki pruskich dragonów – w rzeczywistości były poza polem bitwy (pościg).
Sytuacja o godzinie 13.00.
Sytuacja o godzinie 13.00. Blucher wycofał landwehrę w głąb lasu, poza pole ostrzału brytyjskiej artylerii konnej. Tymczasem Szkoci z dywizji Perponchera próbowali zaatakować na bagnety Barsinghausen, ale zostali powstrzymani ogniem pruskiej piechoty z wioski (10 pułk). Odejście lekkich dragonów na lewe skrzydło osłabiło lokalne natarcie. Szczęśliwie do boju wracała brygada piechoty brytyjskiej, która odzyskała organizację po stratach na początku bitwy (widoczna na polu w kolumnie).
Do ataku na huzarów westfalskich ponownie ruszyli lekcy dragoni. Tym razem huzarzy byli już mocno przetrzebieni i zdezorganizowani ostrzałem artylerii brytyjskiej. Drugi brytyjski atak sprawił, że zaczęli uciekać i nie wrócili już na pole bitwy.
Do ataku na huzarów westfalskich ponownie ruszyli lekcy dragoni. Tym razem huzarzy byli już mocno przetrzebieni i zdezorganizowani ostrzałem artylerii brytyjskiej. Drugi brytyjski atak sprawił, że zaczęli uciekać i nie wrócili już na pole bitwy.
Jeszcze ważniejsze zdarzenie miało miejsce na skrajnej lewej flance Brytyjczyków. Po pościgu wrócili do boju pruscy dragoni z pułku Neumarkt. Byli jednak strasznie zmęczeni (dezorganizacja 3 poziom). Wykorzystali to brytyjscy lekcy dragoni, którzy na nich zaszarżowali. Doszło do walki.
Jeszcze ważniejsze zdarzenie miało miejsce na skrajnej lewej flance Brytyjczyków. Po pościgu wrócili do boju pruscy dragoni z pułku Neumarkt. Byli jednak strasznie zmęczeni (dezorganizacja 3 poziom). Wykorzystali to brytyjscy lekcy dragoni, którzy na nich zaszarżowali. Doszło do walki.
Tak rzucił dowodzący Brytyjczykami Torgill.
Tak rzucił dowodzący Brytyjczykami Torgill.
A tak Gregorus. Szczęście było tym razem po stronie Brytyjczyków.
A tak Gregorus. Szczęście było tym razem po stronie Brytyjczyków.
Pruscy dragoni wraz generałem Hobe uciekli z pola bitwy! Blucher natychmiast wyznaczył gen. Jagowa ze swojego sztabu, który objął dowodzenie reszty pruskiej jazdy (pułk dragonów królowej).
Pruscy dragoni wraz generałem Hobe uciekli z pola bitwy!
Blucher natychmiast wyznaczył gen. Jagowa ze swojego sztabu, który objął dowodzenie reszty pruskiej jazdy (pułk dragonów królowej).
Niestety sukces jazdy na skrzydle został zanegowany przez fatalną sytuację w centrum. W ogniu pruskich karabinów i artylerii pieszej ze wzgórza, Szkoci zupełnie się załamali i rzucili do ucieczki.
Niestety sukces jazdy na skrzydle został zanegowany przez fatalną sytuację w centrum. W ogniu pruskich karabinów i artylerii pieszej ze wzgórza, Szkoci zupełnie się załamali i rzucili do ucieczki.
O 13.30 rozpoczęła się ostatnia faza bitwy. Książę Orański rzucił do ataku na bagnety brygadę brytyjskiej piechoty.  Osłabieni ogniem brytyjskiej artylerii konnej, pruscy piechurzy nie wytrzymali tego ataku i rzucili się do ucieczki.
O 13.30 rozpoczęła się ostatnia faza bitwy. Książę Orański rzucił do ataku na bagnety brygadę brytyjskiej piechoty. Osłabieni ogniem brytyjskiej artylerii konnej, pruscy piechurzy nie wytrzymali tego ataku i rzucili się do ucieczki.
Brytyjczycy zajęli Barsinghausen, jednakże nie mieli żadnego wsparcia. Brygada szkocka uciekała, kawaleria znajdowała się na lewym skrzydle, a ruch brygady KGL z lasu uniemożliwiała stojąca na wzgórzach pruska artyleria.
Brytyjczycy zajęli Barsinghausen, jednakże nie mieli żadnego wsparcia. Brygada szkocka uciekała, kawaleria znajdowała się na lewym skrzydle, a ruch brygady KGL z lasu uniemożliwiała stojąca na wzgórzach pruska artyleria. Po prawej uciekający 10 pułk piechoty pruskiej.
Brytyjczycy musieli osłonić północną i południową stronę miasteczka przed atakami Prusaków. Jako pierwsza do kontrnatarcia ruszyła pruska landwehra, ale została odparta ogniem brytyjskich karabinów i wycofała się do lasu.
Brytyjczycy musieli osłonić północną i południową stronę miasteczka przed atakami Prusaków. Jako pierwsza do kontrnatarcia ruszyła pruska landwehra, ale została odparta ogniem brytyjskich karabinów i wycofała się do lasu.
Tymczasem do ataku na bagnety rzucił się pruski 11 pułk piechoty. Tym razem ognień Brytyjczyków nie zatrzymał doświadczonych pruskich piechurów.
Tymczasem do ataku na bagnety rzucił się pruski 11 pułk piechoty. Tym razem ognień Brytyjczyków nie zatrzymał doświadczonych pruskich piechurów.
Prusacy walcząc o każdy dom wypchęli Brytyjczyków z wioski, nie zatrzymali się jednak i rzucili do pościgu.
Prusacy walcząc o każdy dom wypchęli Brytyjczyków z wioski, nie zatrzymali się jednak i rzucili do pościgu.
Sytuacja po pruskim pościgu - przed walką.
Sytuacja po pruskim pościgu – przed walką.
Ks. Orański musiał natychmiast zareagować na kryzys w centrum. Nakazał natarcie brygadzie KGL, prosto na pruską artylerię i pułk dragonów. Tymczasem brytyjska jazda obeszła Bantorf, z brygada hanowerska opuściła tą wioskę i ruszyła przez las w kierunku centrum. Jej marsz był jednak bardzo wolny.
Ks. Orański musiał natychmiast zareagować na kryzys w centrum. Nakazał natarcie brygadzie KGL, prosto na pruską artylerię i pułk dragonów.
Tymczasem brytyjska jazda obeszła Bantorf, z brygada hanowerska opuściła tą wioskę i ruszyła przez las w kierunku centrum. Jej marsz był jednak bardzo wolny.
Niemcy z KGL odnieśli pewien sukces, ogień ich karabinów zaskoczył dragonów i odepchnął ich o 600 metrów, powodując straty i dezorganizację. Niestety pruskie kartacze zupełnie zatrzymały to natarcie, powodując duże straty (podstawka) i dezorganizacje wśród żołnierzy KGL (reprezentowani tutaj przez figurki brytyjskiej gwardii pieszej).
Niemcy z KGL odnieśli pewien sukces, ogień ich karabinów zaskoczył dragonów i odepchnął ich o 600 metrów, powodując straty i dezorganizację. Niestety pruskie kartacze zupełnie zatrzymały to natarcie, powodując duże straty (podstawka) i dezorganizacje wśród żołnierzy KGL (reprezentowani tutaj przez figurki brytyjskiej gwardii pieszej).
Sytuacja po odepchnięciu brygady KGL do lasu. Jej obecność utrudniła dodatkowo marsz hanowerczyków w kierunku centrum.
Sytuacja po odepchnięciu brygady KGL do lasu. Jej obecność utrudniła dodatkowo marsz hanowerczyków w kierunku centrum.
W centrum pruski 11 pułk zwyciężył walkę z piechotą brytyjską i zepchnął ją prosto na landwehrę. Wielu brytyjskich żołnierzy musiało się poddać i oddało się do niewoli. Z całej brygady pozostał tylko 1 sprawny batalion, w dodatku bardzo zdezorganizowany.
W centrum pruski 11 pułk zwyciężył walkę z piechotą brytyjską i zepchnął ją prosto na landwehrę. Wielu brytyjskich żołnierzy musiało się poddać i oddało się do niewoli. Z całej brygady pozostał tylko 1 sprawny batalion, w dodatku bardzo zdezorganizowany.
Niestety z pola bitwy uciekła też brygada szkocka - morale armii Brytyjczyków posypało się. Szala bitwy przeważała się wyraźnie na stronę Prusaków, a wydawało się, że po porażce jazdy, będzie zupełnie inaczej.
Niestety z pola bitwy uciekła też brygada szkocka – morale armii Brytyjczyków posypało się. Szala bitwy przeważała się wyraźnie na stronę Prusaków, a wydawało się, że po porażce jazdy, będzie zupełnie inaczej.
Hanowerczycy wyszli wreszcie z lasu i zajęli pozycję na polu pszenicy w centrum. Brytyjczycy sprowadzili również w okolicę baterie artylerii pieszej, która wraz z konną, zaczęły bombardować Barsinghausen.
Hanowerczycy wyszli wreszcie z lasu i zajęli pozycję na polu pszenicy w centrum. Brytyjczycy sprowadzili również w okolicę baterie artylerii pieszej, która wraz z konną, zaczęły bombardować Barsinghausen.Ponsonby wysłał pułk lekkich dragonów ku podstawie operacyjnej Prusaków, ale było to już ruch spóźniony. Blucherowi udało się też zebrać uciekający 10 pułk piechoty.
Flankierzy pruskich i brytyjskich dragonów wymienili się ogniem, ale bez większych rezultatów. Wobec bardzo niskiego morale armii, brytyjscy kawalerzyści nie mieli ochoty już szarżować. Po co tracić życie w rozstrzygniętej już bitwie?
Flankierzy pruskich i brytyjskich dragonów wymienili się ogniem, ale bez większych rezultatów. Wobec bardzo niskiego morale armii, brytyjscy kawalerzyści nie mieli ochoty już szarżować. Po co tracić życie w rozstrzygniętej już bitwie?
11 pułk piechoty ponownie zajął Barsinghausen.
11 pułk piechoty ponownie zajął Barsinghausen.
Ostatnim akordem był atak landwehry na resztkę brytyjskiej piechoty.
Ostatnim akordem był atak landwehry na resztkę brytyjskiej piechoty.
Ogień muszkietowy całkowicie rozbił resztkę Brytyjczyków, którzy nie mieli już zupełnie ochoty dalej walczyć.
Ogień muszkietowy całkowicie rozbił resztkę Brytyjczyków, którzy nie mieli już zupełnie ochoty dalej walczyć.
Na skutek upadku morale armii Brytyjczyków, bitwa zakończyła się zwycięstwem Prusaków.
Na skutek upadku morale armii Brytyjczyków, bitwa zakończyła się zwycięstwem Prusaków.

Zwycięstwo to było bardzo krwawe i nie można było myśleć o pościgu, zwłaszcza, że Brytyjczycy zachowali przewagę w kawalerii. Po raz kolejny stoczyliśmy bardzo zaciętą bitwę, której losy ważyły się i zmieniały kilka razy. Bitwa trwała 5 godzin czasu gry (od 10.00 do 15.00), w sumie 10 tur. Zajęła nam trochę ponad 3 godziny rzeczywistego czasu + rozstawienie terenów i wojsk (w tym kilka przerw).

Prusacy mądrze rozstawili teren, spowalniając Brytyjczyków, dzięki czemu pierwsi zajęli Barsinghausen i mogli się tam bronić, wykorzystując pobliskie wzgórza i lasy. Kiedy tylko brytyjska jazda rozbiła pruską artylerię konną, Prusacy natychmiast wysłali swoją jazdę na flankę Brytyjczycyków. Chociaż ich jazda została ostatecznie rozbita, to sprawili, że brytyjska jazda nie mogła wspierać ataku w centrum. W konsekwencji załamał się on, a szkocka brygada uciekła. Nie udało jej się zebrać. Następny atak nie był zsynchronizowany z działaniami jazdy, chociaż brytyjska brygada zajęła Barsinghausen, to była pozbawiona zupełnie wsparcia i została rozbita w wyniku pruskich kontrataków. To przeraźliwie zachwiało morale brytyjskiej armii i sprawiło, że bitwa została rozstrzygnięta.

Ponieważ jednak zwycięstwo było trochę pyrrusowe (choć zasłużone), więc kampania 1816 roku będzie kontynuowana 🙂

Gratuluję Gregorusowi zwycięstwa, to była bardzo ciekawa bitwa, a czytelnikom życzę udanej reszty weekendu 🙂

Advertisements

8 myśli nt. „Raport bitewny: Bitwa pod Barsinghausen”

  1. Wiwat generał Hobe! Takich nam więcej potrzeba;-)
    Bardziej na serio to imho widać, że strona brytyjska popełniła masę błędów nie tylko co do planu bitwy, ale również przy manewrowaniu.

  2. Strona pruska była tego dnia wyjątkowo pasywna i właściwie powinna przegrać ale jak powiedział jeden Anglik wszyscy walczą a wygrywają zawsze Prusacy….czy jakoś tak:-)

  3. Bardzo fajny raport. Zacięta bitwa, zwycięstwo przechodzące z rąk do rąk. Miodzio. Gratulacje dla Gregorusa za osiągnięcie tego jakże ciężkiego zwycięstwa. Torgilu pamiętaj że Brytyjczycy zawsze walczą do ostatniego Alianta 😉 A tak na marginesie to pomysł tej fikcyjnej wojny bardzo mi się podoba i chyba przeniosę go na nasze stoły.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s