Bitwa o Nysę

– Właściwie dlaczego żelazny marszałek?
– Słucham?
Późną nocą, po wydaniu wszystkich rozkazów i nalaniu odrobiny wina do każdego kieliszka, atmosfera w rosyjsko – pruskim sztabie nieznacznie się rozluźniła.
– Dlaczego naszego przeciwnika nazywa się żelaznym marszałkiem? – powtórzył swoje pytanie generał Thielmann.
– Może należy zapytać się jakiejś francuskiej damy? – odparł Barclay de Tolly.
– Wot i moi oficerowie. Francuskiego wina się napili i zebrało się na ploteczki. A bitwa dopiero jutro, kto wie, czy to nie przeciwnik będzie na jej koniec pił z naszych zapasów – odparł rozparty wygodnie na fotelu Kutuzow.
– Powtórzmy może ostatni raz wszystkie plany – zaproponował Clausewitz.
Kutuzow skinął głową.
– Generał Paskiewicz wyruszy ze swoją dywizją grenadierów w centrum, jego lewą flankę będą osłaniali kozacy atamana Płatowa i dywizja lekkiej jazdy generała Korfa. Z uwagi na przepustowość dróg dopiero po pewnym czasie na prawym skrzydle dołączą siły pruskie, moja brygada piechoty i jazda Roedera.  Kluczowym aspektem jest zajęcie samej Nysy i powstrzymanie przeciwnika w tym regionie, a także niedopuszczenie do zwinięcia naszej lewej flanki, czego mają dokonać siły jazdy generałów Korfa i Sieviersa.
Kutuzow ponownie skinął głową.
– Powodzenia panowie generałowie, jutro opatrzność powinna nam sprzyjać – to powiedziawszy stary feldmarszałek udał się na odpoczynek.

W sztabie francusko – polskim atmosfera była bardziej nerwowa. Książę Poniatowski był skonfudowany faktem, iż jego dywizja bardzo wolno poruszała się po lokalnych drogach i nie można było szybko spodziewać się jej na polu bitwy, co tylko denerwowało marszałka Davouta, który nie był skory do przebierania w słowach. Robił to jednak bez wielkich emocji, co – jak przyznawali obserwujący to oficerowie – było jeszcze bardziej dotliwe. Jakkolwiek marszałek postanowił przyjąć bitwę, ufny w swoje zdolności i jakość swojej armii.
– Dwie dywizje piechoty Foy’a i Duhesme’go, a także ciężka jazda Bruyer’a i lekka Pajol’a powinny wystarczyć na podtrzymanie boju, a może nawet jak pod Auerstaedt – na zwycięstwo.

Z tymi postanowieniami obie armie ruszyły do bitwy.

DSCF8911 (1024x768)Bitwę rozegraliśmy we wnętrzu Fortu II należącego do Twierdzy Nysa. Granie w takim wnętrzu, choć z jednej strony wiąże się z niewielką ilością światła, to jest niesamowicie klimatyczne 🙂

DSCF8927 (1024x768)Książę Poniatowski (po prawej) i marszałek Davout (po lewej) dyskutują o zbliżającej się bitwie. Olej na płótnie, holenderski malarz Peter van Kuklin.

DSCF8941 (1024x768)Taktykę opracowywali również marszałek Barclay de Tolly (po prawej) i generał Thielman. Olej na desce – autor nieznany.

DSCF8943 (1024x768)Jak zanotował w swoim notatniku generał Clausewitz – „teren pola bitwy miał wymiary 6 na 4 kilometry i był bardzo urozmaicony. Oprócz 4 miejscowości z najważniejszą Nysą (zasłonięta na tym obrazie drzewami), było tam jeszcze sporo gór, lasów i pól”.

DSCF8948 (1024x768)Obraz namalowany z balonu, unoszącego się nad polem bitwy po stronie francuskiej.

DSCF8950 (1024x768)Oddajmy głos do końca bitwy generałowi Clausewitzowi. Bitwa rozpoczęła się później niż to zaplanowano i przez to do zachodu słońca nie zostało już dużo czasu. Dowódcy musieli się spieszyć, aby odnieść decydujące zwycięstwo.

DSCF8958 (1024x768)Wdrapałem się na pobliski wiatrak, który znajdował się za liniami obserwacyjnymi, czekając na przybycie mojej opóźnionej brygady, którą prowadził generał Steinmetz.
Zobaczyłem w centrum dwie francuskie dywizje piechoty, jak się później dowiedziałem dowodzone przez generałów Duhesme’a i Foy’a – świetnych specjalistów od działań lekkiej piechoty. Na ich prawym skrzydle marszałek Davout i książę Poniatowski zgromadzili całą dostępną im wtedy francuską jazdę.

DSCF8951 (1024x768)Najbardziej obawialiśmy się rzecz jasna francuskich kirasjerów, których dwa pułki wspomagał jeszcze pułk strzelców konnych gwardii.

DSCF8959 (1024x768)Tymczasem pod nieobecność Kutuzowa, marszałek de Tolly i generał Thielmann rozstawili swoje siły w dosyć nietypowy sposób. Na prawym skrzydle znalazła się niesamowicie silna rosyjska artyleria, osłaniana pułkiem grenadierów. W centrum operowała cała dywizja grenadierów Paskiewicza oraz dwa pułki jegrów, a na lewym skrzydle jazda Korfa i kozacy Płatowa.

"Żelazny marszałek pochyla się nad swoimi wojskami niczym dobry ojciec nad dziećmi" - Guy de Vazelin - olej na desce.

„Żelazny marszałek pochyla się nad swoimi wojskami niczym dobry ojciec nad dziećmi” – Guy de Vazelin – olej na desce.

DSCF8962 (1024x768)Rozmawiałem kilka lat po bitwie z marszałkiem de Tolly i wróciłem do tego ustawienia artylerii, które mogło się skończyć tragicznie. Wyjaśnił mi jednak, że w centrum z powodu lasu, bagniska i braku miejsca, jej wystawienie nie było możliwe, więc zdecydował się na ryzykowny manewr. Otwarta flanka Francuzów i brak jakichkolwiek wojsk na wprost naszych armat tylko zachęciły do takiego działania, chociaż musiało chwilę potrwać zanim armaty doszłyby na zasięg strzału.

DSCF8961 (1024x768)Ze szczytu wiatraka widziałem, jak francuska kawaleria lekka zajęła pozycje między Nysą (biały budynek) a Rusocinem (drewniana chatka). Tymczasem kozacy Płatowa wysunęli się mocno do przodu. Generał Korf nie dostał jednak rozkazu wsparcia dla kozaków i całe jego dwa pułki huzarów choć ruszyły się do przodu, to miały pozostać bezczynne.

DSCF8965 (1024x768)W zaciętych szarżach i kontrszarżach francuscy strzelcy konni i polscy ułani udowodnili bezsprzeczną wyższość na kozakami, znosząc wiele pułków z pola bitwy. Działania te jednak zmęczyły część francuskiej jazdy i wystawiły ją na atak naszych huzarów.

DSCF8968 (1024x768)Na górce widziałem charakterystyczne niebieskie mundury huzarów mariupolskich i brązowe huzarów achtyrskich.

DSCF8966 (1024x768)Tymczasem w centrum siły Davouta zajęły pozycje na wzgórzu na południe od Nysy i położonym na wschód od miasta lesie – po jednej dywizji piechoty. Francuzi zgromadzili na wzgórzu dwie baterie artylerii 12 – funtowej, w tym jedną – jak sądziłem po widocznych z daleka bermycach kanonierów – gwardyjską. Pomagała im artyleria dywizyjna.
Tymczasem nasi jegrzy zajęli szybko Nysę, a grenadierzy Paskiewicza wsparli ich od skrzydła i od tyłu.
Gdy francuska artyleria otworzyła ogień byłem przerażony – potężne armaty musiały spowodować horrendalne straty wśród jegrów, początkowo jednak nic takiego się nie stało! Nawet przybiegł do mnie jeden z adiutantów i wykrzyknął wesoło, że Francuzi strzelają chyba na wiwat, bo prawie nic nie trafia. Czyżby obchodzili dzień urodzin Napoleona?

DSCF8967 (1024x768)Wykonująca flankowe obejście nasza artyleria początkowo również była bezczynna – nieprzyjaciel znajdował się za daleko.

DSCF8971 (1024x768)Francuscy żołnierze zajęli wzgórze na południe od okupowanej przez rosyjskich jegrów Nysy – rycina z epoki.

DSCF8970 (1024x768)Francuska lekka piechota w lesie – rycina z epoki nieznanego autora.

DSCF8972 (1024x768)Grenadierzy z dywizji Paskiewicza w pobliżu Nysy – niedawno odkryty obraz z kolekcji multimilionera Gienadija Gazpromowa, autor nieznany (Gienadij twierdzi, że Ilia Repin).

DSCF8975 (1024x768)Bitwa o Nysę – obraz z epoki – Guy de Vazelin.

DSCF8969 (1024x768)Wbrew moim przypuszczeniom Francuzi nie natarli dalej w centrum, jakby nieco czując respekt przed rosyjskimi grenadierami. A może marszałek Davout nie chciał bardziej odsłaniać swojej lewej flanki, gdzie mieli pojawić się Polacy, ale nikt nie wiedział kiedy dokładnie? Tymczasem dalej trwała zacięta walka jazdy. Do akcji wkroczyli rosyjscy huzarzy, ich dwa pułki, wspomagane resztą kozaków, zadały spore straty zmęczonej francuskiej jeździe. Bardzo dobrze operowała też artyleria konna, która świetnym ustawieniem raz po raz powodowała krwawe wyrwy w szeregach francuskich kawalerzystów.

Ucierpieli bardzo polscy ułani, którzy dostali się raz pod flankowy ogień rosyjskich armat.

Ucierpieli bardzo polscy ułani, którzy dostali się raz pod flankowy ogień rosyjskich armat.

DSCF8979 (1024x768)Gdy szala zwycięstwa na skrzydle zaczynała powoli przechylać się na naszą stronę, Davout i Poniatowski wprowadzili do akcji rezerwy, czyli kirasjerów i strzelców konnych gwardii. Skupili ich w jedną, silną brygadę i uderzyli od skrzydła na rosyjską jazdę.

Celem ataku stał się rosyjski pułk huzarów achtyrskich (widoczny na polu).

Celem ataku stał się rosyjski pułk huzarów achtyrskich (widoczny na polu).

DSCF8982 (1024x768)Ataki wspomagała też francuska artyleria konna. Tymczasem reszta francuskiej lekkiej jazdy wycofała się na chwilę na tyły.

DSCF8991 (1024x768)Sytuacja w centrum zmieniała się wraz ze zbliżeniem się naszej artylerii. Co prawda silny ogień francuskich armat zniszczył w końcu zabudowania Nysy, a także wygonił z miasta brygadę jegrów, a potem brygadę grenadierów, ale mieliśmy wystarczające rezerwy, żeby wprowadzić tam nowe siły, a wykrwawionym pułkom dać wypocząć. Francuzi byli nadal bardzo pasywni w centrum, a nasze armaty zaczęły osłabiać ich artylerię, począwszy od dywizyjnych 6-funtówek.

DSCF8989 (1024x768)Rosyjska artyleria w całej okazałości. Na tyłach pozostawała jeszcze jedna bateria 12 funtówek.

DSCF8993 (1024x768)– Mein general!!! – adiutant, który podbiegł do mnie, nie krył swojej satysfakcji. Roeder nadchodzi! Roeder i jego jazda!
Rzeczywiście, pojawienie się 4 pułków jazdy i artylerii konnej generała Roedera, którzy zajęli pozycję na naszym prawym skrzydle, mogło odmienić znacznie losy bitwy. Do końca dnia było jednak już bardzo niedużo czasu…

DSCF8994 (1024x768)Wyobrażam sobie, że podobną radość musiał przeżyć generał Poniatowski, gdy na polu bitwy pojawiły się pierwsze jednostki z jego korpusu – polska jazda, którą dowodził generał Umiński. Ich siły były jednakże dwa razy słabsze od naszych!

DSCF9036 (1024x768)Pojawienie się Roedera dodało nam wyraźnie otuchy, gdyż nieco wcześniej przyszły wieści o zupełnym rozbiciu huzarów achtyrskich przez francuskich kirasjerów. Huzarzy, mimo że ich atak wspomogli od flanki kozacy, zostali zepchnięci przez kirasjerów prosto na bagna i albo potonęli, albo dostali się do niewoli – nielicznym udało się uciec. Mieliśmy o tyle szczęście, że nasza artyleria konna zdezorganizowała dalej kirasjerów. Do akcji wróciła jednak francuska jazda lekka. Na naszym skrzydle pozostały niewielkie siły kozaków (może ze 2 sotnie) i pułk huzarów mariupolskich, który przez pewien czas przebywał poza bitwą. Przewaga francuska była wyraźna.

DSCF9038 (1024x768)Kirasjerzy i piechota Duhesme’a.

DSCF9037 (1024x768)Huzarzy mariupolscy wrócili na pole bitwy.

DSCF9040 (1024x768)Tymczasem w centrum nasza artyleria zadawała coraz większe straty Francuzom, widmo zdobycia przez nich Nysy oddalało się.

DSCF9041 (1024x768)Poniatowski nakazał cofnąć się swojej jeździe i zająć pozycje bliżej Nysy, ale pędząca naprzód jazda Roedera dogoniła Polaków i używając także artylerii konnej, rozbiła pułk polskich strzelców konnych. Tym samym na naszym prawym skrzydle osiągnęliśmy zdecydowaną przewagę. Tylko nadejście polskiej dywizji piechoty mogło uratować sytuację.

Niestety nastąpiło to już po zachodzie słońca i nasze siły nie zdążyły oflankować Francuzów, zaś sam Davout i Poniatowski wreszcie ruszyli swoją piechotę do Nysy i zajęli ją.

Generał Thielmann i marszałek de Tolly byli niepocieszeni. Patrząc taktycznie (na punkty) bitwa zakończyła się zwycięstwem Francuzów. Gdyby jednak trwała jeszcze 2 godziny sytuacja mogłaby być zupełnie odwrotna.

Rewanż na pewno nastąpi 🙂

Dziękuje serdecznie Gregorusowi, Dardzinowi, Pawłowi i Mariuszowi za grę.

Dziękujemy również serdecznie organizatorom XV Dni Twierdzy Nysa, którzy zaprosili nas na imprezę i w której mogliśmy wziąć udział.

Na deser kilka fotek z samej imprezy:

DSCF8949 (1024x768)Nic nie pobije grania we wnętrzu twierdzy przy prawdziwej armacie!

DSCF9001 (1024x768)Odwiedzali nas nawet grenadierzy 🙂

DSCF9002 (1024x768)Wojsko rusza do bitwy.

DSCF9005 (1024x768)Jednym z kontyngentów była austriacka artyleria (tutaj sami kanonierzy). DSCF9006 (1024x768)Armata, przy której graliśmy naszą bitwę, wzięła później udział w tej „prawdziwej”. Potrafiła nieźle huknąć 😉 DSCF9009 (768x1024)Grenadierzy szykują się do bitwy. Szczęśliwie koło południa spadł deszcz i nie było już tak upalnie. DSCF9012 (1024x768)Przed starciem dochodziło do utarczek pojedynczych żołnierzy.

DSCF9017 (1024x768)W utarczkach uczestniczyli nawet austriaccy kanonierzy 🙂 DSCF9013 (1024x768)A to już sama bitwa – prowadzenie ognia.  DSCF9026 (1024x768)Trzymać linię!  DSCF9029 (1024x768)Szala zwycięstwa przechylała się na stronę francusko – polską. DSCF9031 (1024x768)Austriaccy jegrzy starali się jak mogli i kilka razy ruszali do kontrataku. DSCF9033 (1024x768)Dzielnie sprawowali się też Prusacy – tutaj regiment z Koźla (walczył obok miejscowego wspaniałego regimentu z Nysy).

 

Impreza choć w tym roku skromna to była bardzo udana. Polecamy ją za rok!

A na koniec zdjęcie firmowe 🙂

DSCF8936 (1024x768)

 

 

Advertisements

2 myśli nt. „Bitwa o Nysę”

    1. Dziękujemy – wodzowie czytają forum i na pewno zobaczą te gratulacje 🙂
      A kapelusze wytwarza manufaktura, z której przywozi nam je kurier imć Allegrowski 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s