List Maurycego von Bolternitz, szanowanego obywatela miasta Krwawestadt, o które w dniu 24 10 1816 stoczyła się bitwa kolejnej wojny śląskiej

Witaj mój stary przyjacielu. Jak zapewne wiesz przez nasze ziemie wciąż maszerują armie i co rusz dochodzi do jakiegoś starcia, a końca nie widać. Nie ominęła ta wojna i naszego miasta, które tak pięknie się rozbudowywało, że już trzeci kwartał zabudowy zaczął od strony zachodniej powstawać. Teraz jednak mocno ucierpiał gdyż to na nim skupił się ogień tej austriackiej artylerii co to na pobliskich wzgórza się zatrzymała. Widać cesarscy niczego się nie nauczyli i z poprzednich wojen wniosków nie wyciągnęli, że jak nasze pruskie wojska coś zajmą to już nie oddadzą. Tak i było tym razem. Generał Ziethen na lewym skrzydle trzymał całą jazdę i artylerią konną ją wsparł gdyż tam austriacka jazda swój impet skierowała i dufna w swe dawne przewagi atakowała zajadle. Do wielu zażartych starć tam doszło ale zwycięstwo ostatecznie przy naszych kawalerzystach pozostało i wszyscy Austriacy polegli lub precz poszli, a pruskie pułki mocno przetrzebione ale zwycięskie na polu zostały. Ten trzeci kwartał, o którym Ci wspomniałem obsadziła landwehra i pierwszy szturm grenzerów wytrzymała, później jednak ta przeklęta austriacka artyleria tak mocno dała im ognia, że się cofnąć musieli i oddali budynki grenzerom. Nic to jednak już nie znaczyło, bo w tym czasie jazda zakończyła swe boje, a najważniejsze co się na prawym skrzydle stało. Tam zaś las, który pod samo miasto podchodzi obsadził batalion jegrów. Świeży to żołnierz i nie w pełni jeszcze był wyposażony, ale widać, że do walki w lesie przystosowany bo przez całą bitwę pułk grenzerów powstrzymał i zaatakować z flanki miasta nie dał. A to właśnie najstarsza, kamienna część naszego Krwawestadt była miejscem, gdzie bitwa się rozstrzygnęła. Maszerujący szybko nasi dzielni pruscy chłopcy, zachęcani przez Ziethena znanym „naprzód moje dzieci” obsadzili domy i kamienne płoty i tak czekali na nadciągających Austriaków. Dumnie powiewał sztandar 10 pułku piechoty gdy pułk de Ligne do pierwszego szturmu szedł. Ogień tak gęsty nasi dali, że nawet do granicy miasta ich nie dopuścili. Dopiero wąsaci Węgrzy wpadli między wąskie uliczki i do walki doszło. Straszne to były zmagania gdzie bagnet zgrzytał o bagnet, kolba stykała się z kolbą a pięść z pięścią. I nie wytrzymali tej pruskiej zajadłości, rejterować zaczęli i na polu ponownie zbierać musieli. Chwilę wytchnienia to dało, a już ponownie sformowany de Ligne zaatakował. Nie przemogli i drugim razem, a białe mundury gęsto w podmiejskich ogrodach zaległy. To jednak nie był koniec, bo oto Węgrów austriacki generał rzucił na wsparcie de Ligne i wydawało się, że tego już 10 pułk nie wytrzyma. Na szczęście w pobliżu był już 15 pułk piechoty, który wsparł od tyłu bohaterów z 10 i tak po raz trzeci Austriacy odbili się od pruskiej żelaznej ściany. Wszystko to razem i walki kawalerii na lewym skrzydle sprawiły, że cesarska armia ponad połowę swego wojska straciła i musiała precz pójść.

Radości w mieście było co niemiara bo to wiadomo, że nasz pruski porządek znacznie lepszy od austriackiego gadania, a i defilada jaką generał von Ziethen na pobliskim wzgórzu przyjmował wielce imponująca była.

Tak ja i Ciebie przyjacielu pozdrawiam i w zdrowiu pozostawiwszy i Tobie wielce go życzę

Maurycy von Bolternitz

Poniżej kilka fotek z bitwy wraz z krótkim opisem. Przepraszamy za ich jakość – zostały zrobione telefonem.

Maszerują Prusacy!
Maszerują Prusacy!
Pruska kawaleria wkracza na wzgórze.
Pruska kawaleria wkracza na wzgórze.
Sytuacja ogólna na koniec 1 tury. Pruska piechota prze szybko w kierunku Krwawestadt, jazda i artyleria konna pilnują lewego skrzydła. Jegrzy (biała podstawka) będą pilnować prawej flanki.
Sytuacja ogólna na koniec 1 tury. Pruska piechota prze szybko w kierunku Krwawestadt, jazda i artyleria konna pilnują lewego skrzydła. Jegrzy (biała podstawka) będą pilnować prawej flanki.
Gen Ziethen.
Gen Ziethen (stoi).
20151024_131635
Widok ogólny pola bitwy z perspektywy Austriaków.
Krwawe walki w mieście. Węgierski pułk Gyulai atakuje pruski 10 pułk piechoty.
Krwawe walki w mieście. Węgierski pułk Gyulai atakuje pruski 10 pułk piechoty.
Jegrzy przez 5 tur powstrzymali pułk grenzerów szeklerskich (2 bataliony).
Jegrzy przez 4 tury powstrzymali pułk grenzerów szeklerskich (2 bataliony).
Zażarte walki kawalerii na lewym skrzydle Prusaków.
Zażarte walki kawalerii na lewym skrzydle Prusaków.
Nawet udział austriackich generałów w walce nie doprowadził do całkowitego rozbicia pruskiej jazdy.
Nawet udział austriackich generałów w walce nie doprowadził do całkowitego rozbicia pruskiej jazdy.
Zwycięski 10 pułk piechoty pruskiej utrzymał pozycje w mieście.
Zwycięski 10 pułk piechoty pruskiej utrzymał pozycje w mieście.
Defilada zwycięstwa na koniec bitwy, odbierana przez głównodowodzącego gen. Ziethena. Zapewne będzie powtórzona na Unter den Linden ;)
Defilada zwycięstwa na koniec bitwy, odbierana przez głównodowodzącego gen. Ziethena. Na czele 10 pułk piechoty.
Zapewne będzie powtórzona na Unter den Linden 😉

Autor relacji – Gregorus

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s